Wydarzenia

Ciągnikiem na grzyby...

Data publikacji 08.06.2006

7 czerwca około południa strażnik leśny przebywający na kontroli lasu w okolicach Golcowej zauważył, że z lasu wyjeżdża ciągnik rolniczy, do którego doczepiony był kloc ściętego drzewa. Po zatrzymaniu kierującego okazało się, że jest to 50-letni...

7 czerwca około południa strażnik leśny przebywający na kontroli lasu w okolicach Golcowej zauważył, że z lasu wyjeżdża ciągnik rolniczy, do którego doczepiony był kloc ściętego drzewa. Po zatrzymaniu kierującego okazało się, że jest to 50-letni mieszkaniec Bliznego. Na pytanie strażnika skąd ma to drzewo stwierdził, że z prywatnego lasu, nie posiadał jednak świadectwa legalizacji – asygnaty na nie. Idąc na miejsce rzekomej wycinki strażnik zauważył wóz załadowany drzewem dębowym i gałęźmi. Traktorzysta stwierdził, że to także jego wóz. Wobec powyższego strażnik powiadomił policję. A w tym czasie ów osobnik zwalał z wozu drzewo i gałęzie a następnie odpiął kloc od ciągnika i stwierdził: „a teraz to g... mi zrobicie, bo ciągnikiem przyjechałem na grzyby” i odjechał w kierunku pobliskich zadrzewień, gdzie został zatrzymany przez przybyły patrol policji. W czasie kontroli okazało się, że kierujący jest w stanie nietrzeźwym, bowiem badanie wykazało 1,20 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Będzie odpowiadał zabór kloca drzewa w celu przywłaszczenia oraz za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości oraz za nie respektowanie wyroków sądowych, bowiem ów sprawca posiada już prawomocnie orzeczony zakaz kierowania pojazdami. Za powyższe czyny grozi mu kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat.
Powrót na górę strony