Wydarzenia

Odpowie za bezpodstawną interwencję - bo wydawało mu się, że widzi tonących ludzi

Data publikacji 23.08.2022

Za bezpodstawną interwencję służb, odpowie 37-letni mieszkaniec gminy Boguchwała. Mężczyznę wbiegł na jedną z posesji w Cieszanowie i twierdził, że w znajdującym się za nią stawie, ktoś się topi. Właścicielka posesji zadzwoniła na numer 112. Interwencja służb okazała się jednak zbyteczna, ponieważ po przeszukaniu stawu i kilku z nim sąsiadujących, nikogo nie znaleziono. 37-latek stwierdził w końcu, że pewnie mu się to wydawało, bo był bardzo pijany.

Policjanci i służby ratunkowe codziennie podejmują interwencje zgłaszane za pośrednictwem numeru alarmowego 112. Zgłaszający informują m.in. o sytuacjach zagrażających zdrowiu lub życiu. Często takie zgłoszenie umożliwia szybką pomoc osobom poszkodowanym. Niestety zdarzają się również sytuacje, gdzie służby ratunkowe angażowane są do nieprawdziwych zgłoszeń.

Do takiej sytuacji doszło w piątek przed godz. 21, w Cieszanowie. Na numer alarmowy 112 zadzwoniła mieszkanka Cieszanowa i poinformowała, że na jej posesję wbiegł mężczyzna, który twierdzi, że w pobliskim stawie topią się ludzie. Kobieta przerażona tym faktem, postanowiła powiadomić odpowiednie służby.

Przybyli na miejsce policjanci rozpytali mężczyznę, który cały czas twierdził, że gdy był w stawie, to zauważył osoby, które się topiły. Z uwagi na ewentualne zagrożenie życia i zdrowia, na miejsce przybyło sześć zastępów straży pożarnej oraz specjalna jednostka wodno-nurkowa PSP z Przemyśla. Strażacy przeszukali wskazywany przez mężczyznę staw, a także kilka sąsiadujących z nim zbiorników wodnych. Nikogo nie odnaleźli.

37-letni mieszkaniec gminy Boguchwała został przebadany na zawartość alkoholu w organizmie, miał ponad 2 promile. Ostatecznie stwierdził, że chyba mu się to wszystko jednak wydawało, bo był mocno pijany.

Teraz za bezpodstawną interwencję służb, 37-latek odpowie przed sądem. Zgodnie z art. 66 Kodeksu wykroczeń - mężczyźnie grozi kara aresztu, ograniczenia wolności lub grzywna.
 
Pamiętajmy, że blokując numer alarmowy lub bezpodstawnie wzywając służby, nie tylko narażamy siebie na odpowiedzialność prawną i finansową, lecz opóźniamy pomoc osobie, która w tym czasie może naprawdę jej potrzebować.

 

Powrót na górę strony