Sprawca pobicia 18-latka zatrzymany przez policjantów
Policjanci zatrzymali mężczyznę podejrzanego o pobicie. W sobotę w nocy, bez wyraźnego powodu i przyczyny zadał pokrzywdzonemu kilka ciosów w okolicę głowy. W efekcie napaści 18-latek doznał złamania żuchwy. Zawiadomieni o zdarzeniu funkcjonariusze zatrzymali agresora i przedstawili mu zarzut pobicia. Grozić mu może kara do 5 lat pozbawienia wolności.
Do zdarzenia doszło w sobotnią noc. Pokrzywdzony wraz ze znajomymi - dwoma kolegami i koleżanką, przyjechał samochodem do jednego z domów na ul. Źródlanej w Rzeszowie, gdzie trwała impreza.
W pewnym momencie z domu wyszedł młody mężczyzna, który poprosił koleżankę pokrzywdzonego o papierosy. Kobieta wyciągnęła w stronę mężczyzny paczkę papierosów, którą wziął. Powiedziała mu, aby wziął tylko jednego papierosa, a resztę oddał. To wzbudziło u mężczyzny agresję. Zaczął przeklinać i mocno gestykulować rękami. Był agresywny słownie. W niecenzuralny sposób zwracał się do pokrzywdzonego i jego znajomych, mówiąc, aby odjechali z miejsca. 18-latek w żaden sposób nie prowokował agresora. Nie chciał eskalować napięcia. Mimo tego został zaatakowany przez 19-latka, który zadał mu kilka ciosów w okolicę głowy. Pokrzywdzony próbował się bronić i odpierać ciosy. W pewnej chwili udało mu się uciec do auta, którym wspólnie ze znajomymi odjechali z miejsca. Pobity 18-latek od razu został przewieziony do szpitala. Lekarze stwierdzili u niego złamanie żuchwy.
Powiadomieni o wszystkim policjanci, przyjęli od pokrzywdzonego zawiadomienie o popełnionym na jego szkodę przestępstwie. Przesłuchali też świadków oraz zatrzymali agresora.
19-latek usłyszał zarzut naruszenia czynności narządu ciała 18-latka trwający dłużej niż 7 dni. Podejrzany przyznał się do zarzucanego mu czynu. Prokuratura Rejonowa dla miasta Rzeszów, która objęła swoim nadzorem to postępowanie, zastosowała wobec podejrzanego wolnościowe środki zapobiegawcze w postaci dozoru Policji oraz zakazu zbliżania się i kontaktowania w jakiejkolwiek formie z pokrzywdzonym.
O dalszym losie 19-latka zadecyduje sąd.