Aktualności

Tragiczne zdarzenie w Iwoniczu Zdroju

Data publikacji 27.07.2004

Wczoraj o godzinie 22.10 podróżujące Peugeotem małżeństwo z Krosna natknęło się na Fiata 126p, który stał na poboczu alei Leśnej w Iwoniczu Zdroju. Samochód stał skośnie do jezdni, a koła pogrążone były głęboko w błocie (od kilku godzin...

Wczoraj o godzinie 22.10 podróżujące Peugeotem małżeństwo z Krosna natknęło się na Fiata 126p, który stał na poboczu alei Leśnej w Iwoniczu Zdroju. Samochód stał skośnie do jezdni, a koła pogrążone były głęboko w błocie (od kilku godzin intensywnie wtedy padało). Małżonkowie zatrzymali swój samochód i próbowali pomóc kierowcy wypychając malucha z błota, jednak bezskutecznie. Powiedzieli wówczas kierowcy małego Fiata, że pojadą poszukać ciągnika. Chcieli, by kierujący maluchem pojechał z nimi. W pewnym momencie usłyszeli hałas. Wrócili do Fiata, w którym nie było już kierowcy. Ponieważ nie reagował na ich wołania, a nie mieli latarki, poszli po okolicznych mieszkańców. Wspólnie spenetrowali okolice. Kierowca malucha leżał martwy w potoku przepływającym kilka metrów poniżej miejsca, w którym stał jego samochód. Mężczyzna najprawdopodobniej pośliznął się na błotnistym podłożu i spadł ze skarpy. Przyczynę śmierci wyjaśni sekcja zwłok. Zmarły miał 43 lata, mieszkał w powiecie krośnieńskim.
Powrót na górę strony