Wczoraj wieczorem przemyscy policjanci interweniowali w związku z nieszczęśliwym zdarzeniem na ulicy Rejtana w Przemyślu. Dwie nastolatki doznały obrażeń po przysypaniu tynkiem, który odpadł z elewacji jednego z budynków. U jednej z...
Wczoraj wieczorem przemyscy policjanci interweniowali w związku z nieszczęśliwym zdarzeniem na ulicy Rejtana w Przemyślu. Dwie nastolatki doznały obrażeń po przysypaniu tynkiem, który odpadł z elewacji jednego z budynków. U jednej z nich podejrzewa się złamanie podstawy czaszki.Bezpośrednio po zgłoszeniu policyjna grupa operacyjno-dochodzeniowa zbierała informacje na temat zdarzenia. Z policyjnych ustaleń wynika, że kilkanaście minut po godzinie 20. 16-letnia Patrycja i 17-letnia Joanna przechodziły z ulicy Mickiewicza na ulicę Rejtana, gdy nagle na ze ściany kamienicy przy ul. Mickiewicza, prawdopodobnie z gzymsu, posypały się kawałki tynku. Na skutek uderzenia odłamkiem tynku Joanna doznała urazu głowy i upadła na jezdnię. Wstępne rozpoznanie lekarskie wskazuje na podejrzenie złamania podstawy czaszki. Patrycja też ucierpiała, odczuwała silny ból głowy. W szpitalu udzielono jej pomocy. Niebezpieczne miejsce zostało odgrodzone, by nie doszło do kolejnej tragedii. Powiadomiony został nadzór budowlany. Policjanci ustalili osobę, któr zarządza budynkiem. W toku postępowania przygotowawczego będą badać, kto jest odpowiedzialny za zaniedbanie. Przed rokiem, również w Przemyślu doszło do wypadku, w którym ucierpiała 13-letnia dziewczynka. Powodem były zaniedbania budowlane. O tamtym zdarzeniu przeczytasz tutaj.