Podkarpaccy policjanci, strażnicy graniczni oraz funkcjonariusze kontroli skarbowej rozpracowali grupę, która wyłudziła ze Skarbu Państwa 10 mln złotych z tytułu nienależnego zwrotu podatku VAT. Przedsiębiorcy z 7 firm z Podkarpacia i Mazowsza...
Podkarpaccy policjanci, strażnicy graniczni oraz funkcjonariusze kontroli skarbowej rozpracowali grupę, która wyłudziła ze Skarbu Państwa 10 mln złotych z tytułu nienależnego zwrotu podatku VAT. Przedsiębiorcy z 7 firm z Podkarpacia i Mazowsza posłużyli się metodą tzw. karuzeli VAT-owskiej. Policjanci postawili 8 osobom zarzuty oszustwa i poświadczania nieprawdy w dokumentach. Członkom grupy grozi do 8 lat pozbawienia wolności. Od kilku miesięcy policjanci badali działalność tych firm. Przedsiębiorstwa zajmowały się handlem telefonami komórkowymi i akcesoriami do telefonów. Uwagę funkcjonariuszy zwróciło to, że te osoby prowadzące indywidualną działalność gospodarczą, lub działające w spółkach, również spółkach prawa handlowego, mimo niedługiego doświadczenia na rynku, potrafiły osiągnąć w krótkim czasie znaczne obroty. Przy czym często miały niewielki majątek, nie posiadały zaplecza magazynowego, a nawet nie zatrudniały pracowników. Firmy te płaciły znikomej wysokości podatki dochodowe, wykazując mały dochód lub nawet stratę, natomiast występowały o duże kwoty na poczet zwrotu podatku VAT z tytułu eksportu towarów. Do rozpoznania sprawy powołana została grupa międzyresortowa, w której skład weszli policjanci, funkcjonariusze Straży Granicznej, pracownicy Urzędu Kontroli Skarbowej. Ze strony policji sprawą zajmowali się specjaliści z Wydziału do Walki z Korupcją oraz z Wydziału do Walki z Przestępczością Gospodarczą. Funkcjonariusze ustalili, że dokumentacja finansowa na pozór była prowadzona prawidłowo. Dopiero zbadanie całokształtu działalności i ukazanie powiązań pomiędzy tymi podmiotami dawały obraz przestępstwa. Członkowie grupy zdecydowali się na handel telefonami komórkowymi. Jest to towar o stosunkowo dużej wartości, a niewielkich gabarytów. Sprzedawali sobie kolejno towar naliczając wysokie marże po to, by przed eksportem za granicę stanowił dużą wartość. Od tej wartości naliczane były zwroty podatku, które trafiały do kieszeni "przedsiębiorców". Pieniądze wypłacały urzędy skarbowe, w różnych miastach na Podkarpaciu. Jak ustalili śledczy, to działalność przestępcza tych osób spowodowała straty dla Skarbu Państwa w wysokości około 10 mln zł. Przestępcy wyłudzali pieniądze również z budżetów innych krajów Unii. Według dokumentacji firm telefony miały trafiać za granicę, na Ukrainę, a nawet Bliski Wschód, do Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Co ciekawe po sprawdzeniu za granicą okazywało się, że wskazani w dokumentacji zagraniczni odbiorcy w ogóle nie istnieją, bądź pod takim szyldem funkcjonuje firma o innym profilu działalności. W ostatnich dniach policjanci, strażnicy graniczni i pracownicy UKS weszli do siedzib firm. Zabezpieczona została dokumentacja finansowa, dowody przestępczej działalności. Policjanci zatrzymali ośmiu podejrzanych. Osobom tym przedstawiono zarzut popełnienia oszustw i innych przestępstw. Wobec podejrzanych zastosowano poręczenia majątkowe w wysokości 50-60 tys. zł, dozory policyjnego i zakazu opuszczania kraju, zabrano im paszporty. Na poczet przyszłych kar, zabezpieczono mienie podejrzanych: samochody i gotówkę wartości blisko 100 tys. zł. Śledztwo prowadzi Wydział do Walki z Przestępczością Gospodarczą KWP pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie.