Policjanci błyskawicznie zareagowali na szarżę kierowcy tira, zatrzymali go. Kiedy podeszli do kabiny ciężarówki z węgierską rejestracją, poczuli wyraźny zapach alkoholu. Policyjny alkomat potwierdził przypuszczenia - kierowca był nietrzeźwy. Dziś...
Policjanci błyskawicznie zareagowali na szarżę kierowcy tira, zatrzymali go. Kiedy podeszli do kabiny ciężarówki z węgierską rejestracją, poczuli wyraźny zapach alkoholu. Policyjny alkomat potwierdził przypuszczenia - kierowca był nietrzeźwy. Dziś przed południem policjanci ruchu drogowego z Komendy Powiatowej Policji w Strzyżowie patrolowali drogę krajową nr 9. W pewnej chwili, a działo się to we wsi Małówka, zauważyli niebezpieczny manewr kierowcy węgierskiego tira - kolos na kołach wyprzedzał na podwójnej linii ciągłej, mało tego, kierowca samochodu jadącego z przeciwka musiał zjeżdżać na pobocze, by uniknąć zderzenia. Policjanci natychmiast zatrzymali ciągnik siodłowy z naczepą. Kiedy rozmawiali z kierowcą, 44-letnim obywatelem Węgier, poczuli zapach alkoholu. Zbadali go alkomatem. Węgier miał ponad 0,6 promila alkoholu w organizmie. Stężenie rosło podczas kolejnych prób. Policjanci zatrzymali kierowcę w areszcie, a samochód zabezpieczyli na parkingu.