Policjanci prowadzili wczoraj na Podkarpaciu działania pod hasłem "Prędkość". Wykorzystywaliśmy ręczne radarowe mierniki prędkości, wideorejestratory i fotoradary. Te ostatnie "pracowały" wczoraj z dala od masztów, na których są regularnie...
Policjanci prowadzili wczoraj na Podkarpaciu działania pod hasłem "Prędkość". Wykorzystywaliśmy ręczne radarowe mierniki prędkości, wideorejestratory i fotoradary. Te ostatnie "pracowały" wczoraj z dala od masztów, na których są regularnie ustawiane. O tym, gdzie powinien stanąć fotoradar, decyduje analiza zagrożenia na drodze. Powstaje ona w oparciu o obserwacje i spostrzeżenia policjantów, liczbę, przyczyny i charakter zdarzeń, wreszcie sugestie okolicznych mieszkańców i kierowców. Policjanci ruchu drogowego z Łańcuta ustawili wczoraj fotoradar w kilku miejscach przy drodze krajowej nr 4, najniebezpieczniejszej trasie regionu. Jednym z nich było przejście dla pieszych w Kraczkowej. Mieszkańcy skarżą się, że w godzinach komunikacyjnego szczytu na możliwość przemaszerowania trzeba czekać nawet kilkanaście minut. Kierowcy prawie nie reagują na znaki ograniczające prędkość do 50 km/h. Mieszkańcy mają rację - między godziną 15.15 a 16.15 fotoradar zarejestrował 100 przekroczeń prędkości. Rekord - 103 km/h. Między 16.30 a 17.20 fotoradar stał przy ul. Piłsudskiego w Łańcucie (droga nr 4). Jest to obszar zabudowany, obowiązuje ograniczenie do 50 km/h. Urządzenie zarejestrowało 160 przekroczeń prędkości, i, co istotne, "interesowało" się szybkością powyżej 71 km/h. Na naszej stronie internetowej pytamy, czy zdarza Ci się przekraczać dozowloną prędkość. Okazuje się, że aż 33 procent tych, którzy przyłączyli się do naszej ankiety "z reguły ją przekracza", a 31 procent "czasami ją przekracza".