Policjanci z Centralnego Biura Śledczego rozbili zorganizowaną grupę przestępczą, która wprowadzała do obrotu alkohol pochodzący ze skażonego spirytusu. Zatrzymanych zostało 21 podejrzanych, w tym trzej liderzy z Rzeszowa, Tarnowa i Przemyśla....
Policjanci z Centralnego Biura Śledczego rozbili zorganizowaną grupę
przestępczą, która wprowadzała do obrotu alkohol pochodzący ze skażonego
spirytusu. Zatrzymanych zostało 21 podejrzanych, w tym trzej liderzy z
Rzeszowa, Tarnowa i Przemyśla. Tygodniowo ponad 20 tysięcy litrów "lewego"
alkoholu trafiało do restauracji, pubów i do indywidualnych odbiorców na
Podkarpaciu, w Małopolsce i w Świętokrzyskiem. Skarb Państwa poniósł
wielomilionowe straty. Na trop tej działalności
przestępczej policjanci wpadli jesienią ubiegłego roku, podczas rozpracowania
innych przestępstw gospodarczych. Dowiedzieli się, że na rynku pojawił się
alkohol, którego właściwości: smak, konsystencja, zapach, odbiegają od
standartów. Wszczęte zostało śledztwo. W jego toku policjanci
ustalili, że na terenie trzech województw prowadzona jest nielegalna dystrybucja
alkoholi pod szyldem najpopularniejszych marek. Członkowie grupy przestępczej
legalnie kupują spirytus skażony glikolem, przeznaczony do użytku w przemyśle.
Spirytus ten trafia do specjalnych przetwórni, w której jest odkażany,
rozlewany do butelek i przekazywany odbiorcom. Potem "Lewy" alkohol sprzedawany
jest poza ewidencją w barach, restauracjach i na
bazarach.W realizacji wzięli udział oprócz policjantów z
Centralnego Biura Śledczego, funkcjonariusze z komend Policji w Rzeszowie
i Tarnowie oraz funkcjonariusze Izby Celnej i Wywiadu Skarbowego. Od
poniedziałku grupy realizacyjne weszły na teren kilku firm na Podkarpaciu,
w Małopolsce i Świętokrzyskiem. Zlikwidowano kilka rozlewni
zabezpieczając 26 tys. litrów alkoholu. Policjanci zatrzymali 21 osób,
członków grupy. Z dotychczasowych ustaleń wynika, że jej
działalność zaangażowane były głównie osoby prowadzące działalność
gospodarczą. Jednak najczęściej stanowiło to jedynie "przykrywkę"
dla nielegalnego spirytusowego biznesu, pomagało zapewnić miejsca
magazynowania towaru, środków transportu, dystrybucji itp. Wśród zatrzymanych są
trzej liderzy z Rzeszowa, Tarnowa i Przemyśla. Podzielili się oni strefami
wpływów i ściśle współdziałali ze sobą. W grupie istaniała hierarchia i podział
obowiązków: były osoby prowadzące rozlewnie, ludzie od transportu, jak też od
"marketingu" - budowania sieci lojalnych odbiorców.Przestępcy
spowodowali straty w wielkich rozmiarach. Szacuje się, że Skarb Państw, z
tytułu uszczuplenia podatku akcyzowego i innych, mógł stracić kilkadziesiąt
mln. zł. Tygodniowo tą drogą do sprzedaży mogło trafiać nawet 20 ton
przetworzonego spirytusu. Podejrzanym grożą surowe konsekwencje karne: kara
pozbawienia wolności do lat 5 i wysokie grzywny.Sprawa jest
rozwojowa. Śledztwo prowadzone jest pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w
Rzeszowie.