Załoga policyjnego śmigłowca z powietrza dostrzegła zaginioną. Starsza Pani, która cierpi na zaniki pamięci, właśnie szła polami w pobliżu lasu. Kobieta została przekazana pod opiekę lekarską. Ponad pół setki osób...
Załoga policyjnego śmigłowca z powietrza dostrzegła zaginioną. Starsza Pani, która cierpi na zaniki pamięci, właśnie szła polami w pobliżu lasu. Kobieta została przekazana pod opiekę lekarską. Ponad pół setki osób zaangażowanych w poszukiwania wróciło do swoich zajęć. Kilka minut po godzinie 8:00 Policja w Rzeszowie została zaalarmowana o zaginięciu 70-letniej mieszkanki Chmielnika. Zgłosił o tym jej mąż, gdy rano, po godz. 6, zorientował się, że żony nie ma w domu. Policjanci natychmiast przystąpili do poszukiwań. Zaangażowało się w nie 50 funkcjonariuszy i okoliczna ludność. Teren, w którym prowadzone były działania jest trudny, pagórkowaty, częściowo zalesiony i zakrzaczony, a wzniesienia poprzecinane strumieniami. Podjęta więc została decyzja o użyciu śmigłowca. Około godziny 10:30, po około 50 minutach lotu nad miejscowością Chmielnik i sąsiednimi załoga helikoptera odnalazła zginioną. 70-latka znajdowała się 7 km od domu.Śmigłowiec wylądował i policjanci zaopiekowali się kobietą. Zaraz też zawiadomili pogotowie ratunkowe. 70-latka została przewieziona do szpitala.
Foto: KWP w Rzeszowie - policyjny śmigłowiec w akcji.