Dwóch policjantów z Referatu Patrolowo-Interwencyjnego stalowowolskiej komendy uratowało życie 40-letniej kobiecie i 31-letniemu mężczyźnie. Na rękach wynieśli ich z mieszkania, z którego wydobywał się intensywny dym. Do zdarzenia doszło dziś,...
Dwóch policjantów z Referatu Patrolowo-Interwencyjnego stalowowolskiej komendy uratowało życie 40-letniej kobiecie i 31-letniemu mężczyźnie. Na rękach wynieśli ich z mieszkania, z którego wydobywał się intensywny dym. Do zdarzenia doszło dziś, kilkanaście minut po północy. Sierżant sztabowy Piotr Główka i sierżant Mariusz Dul udali się do jednego z mieszkań w bloku przy ulicy Popiełuszki, skąd wg zgłoszenia wydobywał się gęsty dym. Jedna z sąsiadek poinformowała policjantów, że wewnątrz może przebywać matka z dwójką dzieci. Drzwi mieszkania były zamknięte, funckjonariusze natychmiast zdecydowali się je wyważyć. W środku znaleźli dwie nieprzytomne osoby - leżącą na wersalce kobietę i leżącego na podłodze mężczyznę. Policjanci wynieśli na rękach nieprzytomne osoby na zewnątrz. Jeden z nich udzielał im pomocy, a drugi sprawdzał, czy wewnątrz nie ma jeszcze jakichś osób. Na szczęście okazało się, że w mieszkaniu nie było już nikogo. Po kilku minutach wyniesione z mieszkania osoby odzyskały przytomność. Policjanci wezwali karetkę pogotowia i straż pożarną. Pokrzywdzone osoby trafiły do stalowowolskiego szpitala. Informację na ten temat znajdziesz na stronie KPP w Stalowej Woli.