Policjanci z Niska rozpracowali siedmioosobową grupę przestępczą. Jej członkom postawione zostały zarzuty włamań i kradzieży do różnych obiektów na terenie kilku powiatów Podkarpacia i zarzut rozboju. Zatrzymani "mają na...
Policjanci z Niska rozpracowali siedmioosobową grupę przestępczą. Jej członkom postawione zostały zarzuty włamań i kradzieży do różnych obiektów na terenie kilku powiatów Podkarpacia i zarzut rozboju. Zatrzymani "mają na sumieniu" również podpalenia kilku sklepów w Stalowej Woli i kolektury totalizatora. Przełomem w pracy nad wykryciem tej grupy było zatrzymanie na gorącym uczynku 17-letniego sprawcy włamania do baru "studzienka" w Rudniku. Policjanci w toku wyjaśniania tej sprawy zbadali powiązania podejrzanego z innymi osobami pozostającymi w zainteresowaniu Policji. Zdobyli materiał dowodowy, który doprowadził do jego wspólników, młodych mieszkańców Niska i Stalowej Woli. Członkowie grupy w różnych składach włamywali się do różnych obiektów, m.in. do kiosków i barów, okradali automaty do gier, okradli też smażalnię koło hali targowej w Stalowej Woli. Czterech z nich odpowie również za rozbój w lutym 2007 roku. W nocy, w kominiarkach na głowach, weszli do jednego z domów w Nisku. Sterroryzowali młodą kobietę i zabrali z domu telewizor plazmowy, laptopa, dvd oraz sejf. Podejrzani przyznali się również do podpalenia jesienią ub.r. kolektury totalizatora sportowego i kilku sklepów w Stalowej Woli. Śledczym tłumaczyli, że kiedy we wnętrzu kolektury nie znaleźli pieniędzy, podpalili stos kuponów. Potem z tłumu przyglądali się akcji ratowniczej. Na podstawie zdobytych przez Policję dowodów sąd wobec trzech liderów grupy zastosował areszt tymczasowy.