Policjanci z Wydziału do Walki z Korupcją Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie wspólnie z funkcjonariuszami z komendy Policji w Mielcu zatrzymali pod podejrzeniem korupcji inspektora Państwowej Inspekcji Pracy oraz i jego wspólnika, zajmującego...
Policjanci z Wydziału do Walki z Korupcją Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie wspólnie z funkcjonariuszami z komendy Policji w Mielcu zatrzymali pod podejrzeniem korupcji inspektora Państwowej Inspekcji Pracy oraz i jego wspólnika, zajmującego się sprawami bhp w różnych firmach. Inspektor został ujęty tuż po tym jak przyjął łapówkę za pozytywny wynik kontroli. Podejrzanym grozi kara nawet do 10 lat pozbawienia wolności. Od blisko roku policjanci rozpracowywali działalność tych osób, po tym, jak dowiedzieli się, ze że jeden z inspektorów PIP, podczas kontroli w prywatnych firmach branży budowlanej w powiecie mieleckim żąda łapówek od przedsiębiorców za "przymknięcie oka" na ujawnione zaniedbania. Kolejne miesiące to czas żmudnego zbierania informacji o jego działalności. Efektem tej pracy było zebranie dowodów, które dały podstawę do zatrzymania podejrzanego, jak też jego wspólnika.Z zebranych do tej pory informacji wynika, że inspektor przeprowadzał kontrole bardzo skrupulatnie. Nieprawidłowości jakie ujawniał w firmie na bieżąco omawiał z przedsiębiorcą, przy czym nie omieszkał informować o surowych konsekwencjach prawnych i finansowych, grzywny miały sięgać nawet 30 tys. zł. Jednak podczas kolejnych dni sugerował, że jest sposób na uniknięcie kary. Tym sposobem miało być wręczenie mu łapówki. Po tym jak otrzymał pieniądze sporządzał protokół, w którym opisywał jedynie niewielkie zaniedbania, co miało uwiarygodnić kontrolę. Inspektor miał wspólnika. Jest to osoba zarobkowo zajmująca się sprawami bezpieczeństwa i higieny pracy w różnych firmach w powiecie mieleckim. Z zebranych przez Policję informacji wynika, że ten mężczyzna pełnił rolę łącznika pomiędzy inspektorem, a przedsiębiorcami. Proponował właścicielom firm możliwość "załatwienia" pozytywnych wyników kontroli. Powoływał się przy tym na znajomości w Państwowej Inspekcji Pracy. Za taką przysługę brał łapówki. Obaj podejrzani rozliczali się potem między sobą. Policjanci zatrzymali obu podejrzanych we wtorek. Inspektor został ujęty tuż po przyjęciu 1000 zł łapówki. W chwilę po tym, jak pieniądze otrzymane od przedsiębiorcy włożył do kieszeni, policjanci zatrzasnęli kajdanki na jego rękach. Z zebranych do tej pory materiałów wynika, że inspektor i jego wspólnik mogli działać od kilku lat, i wziąć łapówki nawet od kilkudziesięciu przedsiębiorców. Najczęściej żądali łapówek w wysokości od 500 do 1500 zł. Sprawa jest rozwojowa. Policjanci docierają do osób, które wręczały podejrzanym korzyści majątkowe. Przypominamy, że zgodnie z art. 229&6 kodeksu karnego osoba wręczająca łapówkę może uniknąć kary. Warunkiem jest wcześniejsze zawiadomienie przestępstwie organów ścigania i ujawnienie wszystkich okoliczności sprawy. Wczoraj w komendzie wojewódzkiej policjanci przesłuchali zatrzymanych. Zostali oni potem doprowadzeni do Prokuratury Okręgowej w Tarnobrzegu, która prowadzi śledztwo. Tam postawiono im zarzuty popełnienia przestępstw korupcyjnych i innych m.in. potwierdzenia nieprawdy w dokumentach. Grozi im kara pozbawienia wolności do 10 lat.Foto KWP w Rzeszowie: - Jeden z zatrzymanych w drodze na przesłuchanie do prokuratury.