Do nieszczęśliwego wypadku doszło wczoraj w Ostrówku w powiecie mieleckim. 15-miesięczny Patryk stracił palce lewej rączki. W trakcie rąbania drewna przez jego babcię niezauważenia podszedł pod siekierę. Jak wynika z ustaleń, około godz. 17:30,...
Do nieszczęśliwego wypadku doszło wczoraj w Ostrówku w powiecie mieleckim. 15-miesięczny Patryk stracił palce lewej rączki. W trakcie rąbania drewna przez jego babcię niezauważenia podszedł pod siekierę. Jak wynika z ustaleń, około godz. 17:30, 66-letnia kobieta rąbała drewno na swojej posesji. W pobliżu bawił się jej wnuczek Patryk. W pewnym momencie dziecko podeszło niezauważone przez babcię w pobliże pniaka, zachwiało się i oparło o pniak. Opadająca siekiera obcięła dziecku palce lewej rączki. Rodzice natychmiast przewieźli dziecko do szpitala w Mielcu a stąd zostało przewiezione do szpitala w Rzeszowie. Jak się okazało, poważnie uszkodzone są dwa palce lewej dłoni. Więcej szczegółów o tym zdarzeniu znajdziesz na stronie Komendy Powiatowej Policji w Mielcu.