Policjanci pracują nad wyjaśnieniem okoliczności wypadku, do którego doszło na wesołym miasteczku w Solinie. Ranne zostały trzy osoby, które wypadły z karuzeli. Stan jednej z nich jest ciężki.Około godz. 15.30, na terenie wesołego...
Policjanci pracują nad wyjaśnieniem okoliczności wypadku, do którego doszło na wesołym miasteczku w Solinie. Ranne zostały trzy osoby, które wypadły z karuzeli. Stan jednej z nich jest ciężki.Około godz. 15.30, na terenie wesołego miasteczka w Solinie doszło do wypadku. Wstępnie policjanci ustalili, że pracownik lunaparku obsługujący jedną z karuzeli, był nietrzeźwy i zaniedbał swoje obowiązki. Gdy karuzela ruszyła i osiągnęła znaczą wysokość z krzesełek wypadły trzy osoby. 18-letnia kobieta, mieszkanka Wałbrzycha, wypadła z wysokości około 5 m i spadła na beton. Dwaj 27-letni mężczyźni, mieszkańcy Borku Starego (koło Tyczyna), wypadli z karuzeli z wysokości około 3 m i spadli na metalowe konstrukcje. Wszyscy poszkodowani byli nietrzeźwi. Stan zdrowia kobiety jest ciężki, została przetransportowano śmigłowcem do szpitala w Krośnie. Mężczyźni z ogólnymi obrażeniami trafili do szpitala w Lesku, ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. 40-letni pracownik wesołego miasteczka został zatrzymany, miał prawie 3 promile alkoholu w organizmie. Jak wytrzeźwieje zostanie przesłuchany. Prawdopodobnie usłyszy zarzuty niedopełnienia obowiązków. Na miejscu wypadku pracują policjanci i prokurator. Ustalają dokładne okoliczności całego zdarzenia. O wypadku czytaj także na stronie Komendy Powiatowej Policji w Lesku.