Policjanci ustalili kim jest mężczyzna, który w piątek zadzwonił do redakcji jednego z rzeszowskich dzienników z informacją o podłożeniu bomby. Mężczyzna zażądał okupu, groził też, że jeśli nie dostanie pieniędzy bomba eksploduje. Wczoraj został...
Policjanci ustalili kim jest mężczyzna, który w piątek zadzwonił do redakcji jednego z rzeszowskich dzienników z informacją o podłożeniu bomby. Mężczyzna zażądał okupu, groził też, że jeśli nie dostanie pieniędzy bomba eksploduje. Wczoraj został zatrzymany. Szantażysta zadzwonił do redakcji rzeszowskich "Super Nowości" około godz. 12.30. Groził, że bomba wybuchnie jeśli do godz. 14.15 nie dostanie okupu. Pracownicy powiadomili Policję. Na miejsce natychmiast przybyli policjanci i służby ratownicze. Ewakuowano wszystkie osoby znajdujące się w budynku. Policyjni pirotechnicy przeszukali pomieszczenia, jednak nie znaleźli żadnych niebezpiecznych materiałów. Natychmiast rozpoczęto poszukiwania szantażysty. Funkcjonariusze pracujący nad tą sprawą ustalili jego tożsamość. Sprawcą fałszywego alarmu okazał się 32-letni mieszkaniec powiatu gorlickiego w województwie małopolskim. Wczoraj został zatrzymany i przewieziony do Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie. Za czyn, którego się dopuścił grozi kara 10 lat pozbawienia wolności oraz pokrycie kosztów poniesionych przez służby ratownicze i Policję.