Policjanci z Sanoka zatrzymali cmentarnych wandali. Dwaj młodzi ludzie późnym wieczorem porozbijali znicze na kilku grobach. Policjanci znaleźli ich w pobliskiej ulicy, sprawcy mieli pokaleczone dłonie, umazane krwią ubrania i byli pijani. W...
Policjanci z Sanoka zatrzymali cmentarnych wandali. Dwaj młodzi ludzie późnym wieczorem porozbijali znicze na kilku grobach. Policjanci znaleźli ich w pobliskiej ulicy, sprawcy mieli pokaleczone dłonie, umazane krwią ubrania i byli pijani. W czwartek kilkanaście minut przed godz. 22 dyżurny komendy odebrał zgłoszenie o zakłóceniu porządku na cmentarzu przy ul. Rymanowskiej w Sanoku. Policjanci z najbliższego patrolu byli na miejscu po kilku minutach. Na cmentarzu był spokój, ale wypatrzyli dwóch mężczyzn w pobliskiej ulicy. Jeden z nich właśnie kopał w stojący tam kontener na śmieci. Dwaj młodzi ludzie wobec policjantów byli wulgarni i agresywni. Mówili, że nie mają nic wspólnego z dewastacją cmentarza. Jednak ślady swej działalności mieli na rękach i ubraniach. Zostali przewiezieni do komendy, gdzie zbadano ich trzeźwość. Okazało się, że obaj byli mocno pijani (1,5 i 2,2 promila alkoholu). Zatrzymani są rówieśnikami, w wieku 20 lat. Jeden z nich to mieszkaniec podsanockiej miejscowości, drugi mieszka we Włocławku. Policjanci ustalili, że na cmentarzu sprawcy potłukli i poprzewracali znicze na 5 grobach.