Jarosławscy policjanci zatrzymali wczoraj 20-letniego mężczyznę, który zerwał z szyi 15-letniego chłopca złoty łańcuszek. Zatrzymany odpowie za swój czyn, gdy wytrzeźwieje. Około godz. 18, na ulicy Piekarskiej w Jarosławiu, do jeżdżącego na...
Jarosławscy policjanci zatrzymali wczoraj 20-letniego mężczyznę, który zerwał z szyi 15-letniego chłopca złoty łańcuszek. Zatrzymany odpowie za swój czyn, gdy wytrzeźwieje. Około godz. 18, na ulicy Piekarskiej w Jarosławiu, do jeżdżącego na rowerze 15-letniego chłopca, podeszło trzech młodych mężczyzn. Jeden z nich zerwał chłopcu czapkę z głowy mówiąc, że odda mu ją, jeśli wykona fajny piruet na rowerze. 15-latek wykręcił piruet, ale młody mężczyzna stwierdził, że mu się nie podobał i odszedł z czapką. Chłopiec ruszył na rowerze za mężczyznami by odzyskać swoją własność. Gdy zbliżył się do mężczyzny, ten nagle odwrócił się, zrywając mu z szyi złoty łańcuszek. Wtedy 15-latek zauważył policyjny radiowóz. Podjechał do funkcjonariuszy i opowiedział o całym zajściu. Policjanci ruszyli w pościg za trzema młodymi mężczyznami. Po chwili zatrzymali jednego z nich tego, który zabrał chłopcu czapkę i zerwał łańcuszek. Zatrzymanym okazał się 20-letni mieszkaniec Jarosławia. Był on już wcześniej notowany przez jarosławską Policję za kradzieże. 20-letni mężczyzna był nietrzeźwy, jednak nie zgodził się na badanie alkomatem. Sprawcę zatrzymano w Izbie Wytrzeźwień w Przemyślu. Zostanie przesłuchany, gdy wytrzeźwieje. Policjantom nie udało się odzyskać łańcuszka. Prawdopodobnie, sprawca wyrzucił go podczas ucieczki. Postępowanie w tej sprawie prowadzi Komenda Powiatowa Policji w Jarosławiu.