Policjanci zatrzymali 20-latka, który w lesie pod Mielcem uprawiał marihuanę. Mężczyzna wpadł. gdy wiózł w samochodzie kilka ściętych na plantacji krzewów. Kilka tygodni temu, policjanci Sekcji Kryminalnej komendy powiatowej w Mielcu namierzyli...
Policjanci zatrzymali 20-latka, który w lesie pod Mielcem uprawiał marihuanę. Mężczyzna wpadł. gdy wiózł w samochodzie kilka ściętych na plantacji krzewów. Kilka tygodni temu, policjanci Sekcji Kryminalnej komendy powiatowej w Mielcu namierzyli nielegalną uprawę konopi indyjskich w jednym z podmiejskich lasów. Funkcjonariusze prowadzili ciągłą obserwację odkrytej plantacji. W poniedziałek pojawił się na niej młody człowiek, który wyrwał kilka krzaków i zapakował je do busa. W tym momencie został zatrzymany przez obserwujących go policjantów. "Plantatorem" marihuany okazał się 20-letni mieszkaniec powiatu mieleckiego. Za posiadanie środków odurzających grozi mu do 3 lat pozbawienia wolności.O tym zatrzymaniu czytaj także na stronie Komendy Powiatowej Policji w Mielcu.