Aktualności

Szantażyści wpadli w policyjną pułapkę

Data publikacji 28.09.2008

Policjanci z komendy wojewódzkiej w Rzeszowie zatrzymali dwóch szantażystów. Przestępcy podrzucali listy z żądaniami okupu, grożąc zabiciem lub okaleczeniem szantażowanych, ich najbliższych, także dzieci. Wpadli w zasadzkę podczas próby odbioru...

Policjanci z komendy wojewódzkiej w Rzeszowie zatrzymali dwóch szantażystów. Przestępcy podrzucali listy z żądaniami okupu, grożąc zabiciem lub okaleczeniem szantażowanych, ich najbliższych, także dzieci. Wpadli w zasadzkę podczas próby odbioru pieniędzy. Przed kilkunastoma dniami dyrektor oddziału jednego z banków w Rzeszowie, w swoim domu pod Rzeszowem  odebrał list o niepokojącej treści. Anonimowy nadawca żądał pieniędzy. Groził, że w przypadku odmowy lub powiadomienia Policji zrobi krzywdę jemu lub jego najbliższym. Szantażowany nie posłuchał przestępcy i skontaktował się z Policją. W tym samym czasie do jednej z komend zgłosił się inny mieszkaniec podrzeszowskiej miejscowości, pracownik dużej rzeszowskiej firmy. On też otrzymał list z groźbami i żądaniem okupu. Z analizy listów, którą przeprowadzili policyjni eksperci wynikało, że autorem jest ta sama osoba. Kolejne dni to czas żmudnej pracy wykrywczej, policjanci sprawdzili podobne przypadki z przeszłości i sposób działania sprawców, na podstawie analizy listów określili cechy charakteru przestępców. Objęli też zainteresowaniem lokalne środowiska przestępcze  oraz osoby, które mogły mieć wiedzę na temat szantażowanych rodzin. To przyniosło efekty. Kilka dni temu policjanci objęli zainteresowaniem dwóch młodych ludzi, mieszkańców pobliskich miejscowości, nigdy wcześniej nie karanych. Zebrane informacje wskazywały na to, że mogą mieć oni związek ze sprawą. W piątek przestępcy wyznaczyli termin odbioru okupu od jednego z szantażowanych. Policjanci przygotowali zasadzkę. Wieczorem, już po zmroku, dwaj mężczyźni pojawili się w tym miejscu. W chwilę po tym jak jeden z nich wziął w rękę paczkę, w której spodziewał się znaleźć pieniądze, policjanci wyszli z ukrycia i zatrzasnęli kajdanki na rękach obu sprawców. Zatrzymani to dwaj 18-latkowie, uczniowie szkół ponadgimnazjalnych. Zostali przewiezieni do komendy, gdzie prokurator postawił im zarzuty. Przestępstwo groźby karalnej zagrożone jest karą grzywny, ograniczenia wolności bądź pozbawienia wolności do lat 2. Natomiast wymuszenie rozbójnicze - zmuszenie do niekorzystnego rozporządzenia mieniem, np. poprzez groźby zamachu na życie lub zdrowie - to czyn, za który grozi kara do 10 lat więzienia.  
Powrót na górę strony