Policjanci z komendy wojewódzkiej w Rzeszowie zatrzymali dwóch szantażystów. Przestępcy podrzucali listy z żądaniami okupu, grożąc zabiciem lub okaleczeniem szantażowanych, ich najbliższych, także dzieci. Wpadli w zasadzkę podczas próby odbioru...
Policjanci z komendy wojewódzkiej w Rzeszowie zatrzymali dwóch
szantażystów. Przestępcy podrzucali listy z żądaniami okupu, grożąc zabiciem lub
okaleczeniem szantażowanych, ich najbliższych, także dzieci. Wpadli w zasadzkę
podczas próby odbioru pieniędzy. Przed kilkunastoma dniami
dyrektor oddziału jednego z banków w Rzeszowie, w swoim domu pod Rzeszowem
odebrał list o niepokojącej treści. Anonimowy nadawca żądał pieniędzy. Groził,
że w przypadku odmowy lub powiadomienia Policji zrobi krzywdę jemu lub jego
najbliższym. Szantażowany nie posłuchał przestępcy i skontaktował się z Policją.
W tym samym czasie do jednej z komend zgłosił się inny mieszkaniec
podrzeszowskiej miejscowości, pracownik dużej rzeszowskiej firmy. On też
otrzymał list z groźbami i żądaniem okupu. Z analizy listów, którą
przeprowadzili policyjni eksperci wynikało, że autorem jest ta sama osoba.
Kolejne dni to czas żmudnej pracy wykrywczej, policjanci sprawdzili podobne
przypadki z przeszłości i sposób działania sprawców, na podstawie analizy listów
określili cechy charakteru przestępców. Objęli też zainteresowaniem lokalne
środowiska przestępcze oraz osoby, które mogły mieć wiedzę na temat
szantażowanych rodzin. To przyniosło efekty. Kilka dni temu policjanci
objęli zainteresowaniem dwóch młodych ludzi, mieszkańców pobliskich
miejscowości, nigdy wcześniej nie karanych. Zebrane informacje wskazywały na to,
że mogą mieć oni związek ze sprawą. W piątek przestępcy
wyznaczyli termin odbioru okupu od jednego z szantażowanych. Policjanci
przygotowali zasadzkę. Wieczorem, już po zmroku, dwaj mężczyźni pojawili się w
tym miejscu. W chwilę po tym jak jeden z nich wziął w rękę paczkę, w której
spodziewał się znaleźć pieniądze, policjanci wyszli z ukrycia i zatrzasnęli
kajdanki na rękach obu sprawców. Zatrzymani to dwaj
18-latkowie, uczniowie szkół ponadgimnazjalnych. Zostali przewiezieni do
komendy, gdzie prokurator postawił im zarzuty. Przestępstwo groźby karalnej
zagrożone jest karą grzywny, ograniczenia wolności bądź pozbawienia wolności do
lat 2. Natomiast wymuszenie rozbójnicze - zmuszenie do niekorzystnego
rozporządzenia mieniem, np. poprzez groźby zamachu na życie lub zdrowie - to
czyn, za który grozi kara do 10 lat więzienia.