Mieszkanka jednej z podłańcuckich miejscowości straciła wczoraj pieniądze o łącznej wartości ponad 10 tys. zł. Została okradziona przez kobietę, która wmówiła jej chorobę wnuka i zaoferowała pomoc w "odczynianiu złej aury" rzekomo panującej w domu....
Mieszkanka jednej z podłańcuckich miejscowości straciła wczoraj pieniądze o łącznej wartości ponad 10 tys. zł. Została okradziona przez kobietę, która wmówiła jej chorobę wnuka i zaoferowała pomoc w "odczynianiu złej aury" rzekomo panującej w domu. Oszustka przyszła do domu starszej kobiety oferując sprzedaż garnków. 86-letnia gospodyni nie była zainteresowana zakupem, kobieta weszła jednak do domu pod pretekstem "odczyniania złych mocy". Oszustka wmówiła też kobiecie, że jej wnuk ma kłopoty ze zdrowiem. Poleciła gospodyni przynieść kilka przedmiotów, które miały pomóc w "odczynianiu aury" i ratowaniu zdrowia wnuka. Przestraszona gospodyni przyniosła kurę, ręcznik i jajko. Po wykonaniu wszystkich czynności nieznana kobieta wyszła z domu i odjechała samochodem w towarzystwie dwóch mężczyzn. Dopiero po jej wyjściu gospodyni zorientowała się, że z torebki zniknęły jej pieniądze. Były to złotówki i dolary, o łącznej wartości przekraczającej 10 tys. zł. Policjanci z Łańcuta poszukują sprawczyni kradzieży. Więcej informacji na ten temat na stronie KPP w Łańcucie. Wczoraj 76-letnia mieszkanka Stalowej Woli straciła 600 złotych. Oszukało ją dwóch mężczyzn, którzy pod pretekstem pomocy choremu koledze, pożyczyło od niej 600 złotych w zamian dając saszetkę z dolarami - jak się okazało jednostronnie zadrukowanymi. O tym zdarzeniu przeczytasz tutaj. Bądźmy ostrożni, gdy ktoś nieznajomy chce wejść do naszego mieszkania. Nie dajmy się zwieść atrakcyjnym ofertom i propozycjom. Jeśli intruzi są natrętni i mamy podejrzenia co do ich uczciwości powiadamiajmy o tym Policję. Bardzo często ofiarami oszustów i złodziei są ludzie starsi i samotnie mieszkający. Przestrzegajmy takie osoby przed nadmiernym zaufaniem wobec obcych ludzi.