Całą noc, kilkunastu policjantów i zastęp strażaków z Jarosławia poszukiwało zaginionego dziecka. O zaginięciu 14-latka, po godz. 1 powiadomili jego rodzice. Policjanci odnaleźli chłopca dziś nad ranem.Wczoraj, późnym wieczorem 14-latek pokłócił się...
Całą noc, kilkunastu policjantów i zastęp strażaków z Jarosławia poszukiwało zaginionego dziecka. O zaginięciu 14-latka, po godz. 1 powiadomili jego rodzice. Policjanci odnaleźli chłopca dziś nad ranem.Wczoraj, późnym wieczorem 14-latek pokłócił się z rodzicami i wyszedł z domu. Rodzice szukali go na własną rękę, niestety bezskutecznie. Tuż po godzinie 1 zaalarmowali jarosławską Policję. Obawiając się o życie chłopca, który przeszedł kilka poważnych operacji, w trybie alarmowym zorganizowano poszukiwania. Kilkunastu policjantów i zastęp strażaków z Państwowej Staży Pożarnej z Jarosławia przeszukiwało okolice domu zaginionego. Użyto psa tropiącego, który podjął ślad i prowadził poszukujących przez pola, a dalej w stronę rzeki San i opuszczonych zabudowań gospodarczych. Policjanci sprawdzili wszystkie miejsca, gdzie mógł ukryć się chłopiec. Pytali jego kolegów, przeszukali opuszczone budynki i domy w budowie. Poszukiwania trwały całą noc. Około godz. 5, chłopiec został odnaleziony. Skrył się w zabudowaniach należących do jego ciotki. Policjantom tłumaczył, iż domyślił się, że jest szukany i bał się wrócić do domu. Siedział na schodach domu swej 80-letniej krewnej. Noc była zimna i istniało realne niebezpieczeństwo dla życia chłopca, dlatego natychmiast trafił do szpitala w Jarosławiu. Lekarze potwierdzili, że chłopcu nic nie grozi. Wrócił do domu.O poszukiwaniach 14-latka przeczytasz też na stronie KPP w Jarosławiu.