Złodzieja ruszyło sumienie
Radioodtwarzacz samochodowy, nawigacja satelitarna, antena CB i golarka elektryczna to przedmioty, które 37-letni mieszkaniec Łańcuta przywiózł na komisariat Policji w Rzeszowie. Okazało się, że dzień wcześniej ukradł je w jednym z rzeszowskich sklepów.
Radioodtwarzacz samochodowy, nawigacja satelitarna, antena CB i golarka elektryczna to przedmioty, które 37-letni mieszkaniec Łańcuta przywiózł na komisariat Policji w Rzeszowie. Okazało się, że dzień wcześniej ukradł je w jednym z rzeszowskich sklepów.
Policjanci zostali wezwani wczoraj do jednego z rzeszowskich marketów, gdzie ochrona sklepu zatrzymała mężczyznę, który próbował ukraść telefon komórkowy. 37-letni mieszkaniec Łańcuta przyznał się, że przyjechał do sklepu z zamieram zabrania – „czegoś”. Jego wybór padł właśnie na telefon komórkowy. Niestety mężczyznę zarejestrowała kamera sklepowa i przy wyjściu został zatrzymany przez ochronę. Zwrócił telefon razem z akcesoriami i po złożeniu zeznań na komisariacie, został zwolniony.
Jednak na tym sprawa się nie skończyła. Po jakimś czasie mężczyzna wrócił na komisariat i przywiózł ze sobą radioodtwarzacz samochodowy, nawigację satelitarną, antenę CB i golarkę elektryczną. Okazało się, że wszystkie te rzeczy ukradł w tym samym markecie dzień wcześniej. Policjanci ustalili, że sprawca wynosił skradzione rzeczy pojedynczo, kilkakrotnie wracając po kolejne z nich do sklepu. Mężczyźnie grozi kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat.