Śmierć na drogach
Data publikacji 26.04.2009
Pięć ofiar śmiertelnych, to drogowy bilans wczorajszego popołudnia i wieczoru oraz dzisiejszej nocy. Prawie we wszystkich tych wypadkach głównym powodem tragedii była nadmierna prędkość.
Pięć ofiar śmiertelnych, to drogowy bilans wczorajszego popołudnia i wieczoru oraz dzisiejszej nocy. Prawie we wszystkich tych wypadkach głównym powodem tragedii była nadmierna prędkość.
- Do pierwszego tragicznego w skutkach wypadku doszło około godz. 14.30 w miejscowości Olszowiec w powiecie stalowowolskim. Ze wstępnych ustaleń wynika, że 21-letni kierowca bmw, jadąc z nadmierną prędkością na łuku drogi potrącił przechodzącego przez jezdnię mężczyznę. 53-letni pieszy w skutek doznanych obrażeń zmarł na miejscu. Kierowca bmw był trzeźwy.
- Wczoraj po południu w Jaśle zginął 32-letni motocyklista. Do wypadku doszło około godz. 16, na ulicy Św. Jana z Dukli. Wstępnie ustalono, że kierujący motocyklem na łuku drogi wyprzedzał jadący przed nim samochód. Stracił panowanie nad motocyklem, zjechał na przeciwległy pas jezdni, a następnie wjechał na chodnik. Motocykl wywrócił się na bok, po czym razem z kierującym stoczył ze znajdującej się za chodnikiem skarpy. Motocyklista został wyrzucony z siedzenia i prawdopodobnie uderzył w rosnące przy skarpie drzewo. Nieprzytomnego, 32-letniego mężczyznę przewieziono karetką do szpitala, gdzie zmarł.
- Około godz. 21, w miejscowości Wola Michowa w powiecie sanockim zmarł przejechany przez samochód mężczyzna. Ze wstępnych ustaleń wynika, że kierujący polonezem na prostym odcinku drogi najechał na leżącego na jezdni pieszego. 56-letni mężczyzna zmarł na miejscu. Kierowca poloneza był trzeźwy. Policjanci wyjaśniają dokładne okoliczności tego zdarzenia.
- Dziś w nocy, w Jasienicy Rosielnej w powiecie brzozowskim 19-letni kierowca vw golfa wjechał do rzeki. Wstępne policyjne ustalenia wykazują, że kierowca golfa stracił nagle panowanie nad pojazdem, wypadł z drogi i wjechał do rzeki. 19-latek kierujący golfem i 20-letni pasażer trafili do szpitala. Mimo reanimacji życia kierowcy nie udało się uratować. Pasażer z urazem kręgosłupa został przewieziony do szpitala w Rzeszowie. Więcej informacji o wypadku znajdziesz tutaj.
- Przed godz. 3 w nocy w Nagoszynie koło Dębicy zginął 21-letni kierowca rovera. Prawdopodobnie na łuku drogi stracił on panowanie nad pojazdem, zjechał do rowu i uderzył w drzewo. Młody mężczyzna zginął na miejscu.
