Tragiczne wypadki przy pracy
Policjanci z Jasła i Mielca wyjaśniają dokładne okoliczności śmierci dwóch osób. W Jaśle zginął młody mężczyzna, prawdopodobnie porażony prądem. W Mielcu, 53-letni pracownik budowlany spadł z wysokości III piętra.
Policjanci z Jasła i Mielca wyjaśniają dokładne okoliczności śmierci dwóch osób. W Jaśle zginął młody mężczyzna, prawdopodobnie porażony prądem. W Mielcu, 53-letni pracownik budowlany spadł z wysokości III piętra.
Do pierwszej tragedii doszło wczoraj w południe w powiecie jasielskim. Dyżurny komendy w Jaśle został powiadomiony przez dyspozytorkę pogotowia o zgonie 18-letniego mężczyzny, który wykonywał prace budowlane na terenie własnej posesji. Przybyli na miejsce policjanci, ustalili wstępnie, że mężczyzna mieszając wiertarką zaprawę do wylewki, prawdopodobnie został porażony prądem. Akcja reanimacyjna prowadzona najpierw przez sąsiada 18-latka, następnie przez lekarza pogotowia nie przyniosła skutku. Mężczyzna zmarł. Policjanci zabezpieczyli do dalszych badań wiertarkę oraz przedłużacz. Decyzją Prokuratora Rejonowego w Jaśle zwłoki zabezpieczono do badań lekarskich.
Dwie godziny później w Mielcu, pracujący przy budowie domu wielorodzinnego mężczyzna, spadł nagle z wysokości III piętra. 53-letni mieszkaniec Dębicy zginął na miejscu. Policja wyjaśnia dokładne okoliczności tego tragicznego wypadku. O tym zdarzeniu przeczytasz tutaj.
