Ewakuacja Zelmeru
Dyrektor Zelmeru w Rzeszowie zdecydował o wstrzymaniu produkcji i ewakuacji pracowników, kiedy odebrał wiadomość o bombie, która ma eksplodować za 2 godziny. Zakład opuściło ponad 2 tysiące pracowników. Policjanci nie znaleźli ładunku. Straty Zelmeru sięgają 600 tysięcy złotych. Policja ustala, kto wysłał wiadomość z pogróżką.
Dyrektor Zelmeru w Rzeszowie zdecydował o wstrzymaniu produkcji i ewakuacji pracowników, kiedy odebrał wiadomość o bombie, która ma eksplodować za 2 godziny. Zakład opuściło ponad 2 tysiące pracowników. Policjanci nie znaleźli ładunku. Straty Zelmeru sięgają 600 tysięcy złotych. Policja ustala, kto wysłał wiadomość z pogróżką.
Informacja o podłożonej bombie dotarła do dyrekcji Zelmeru około godz. 13.50. Dyrektor zakładu zdecydował o całkowitej ewakuacji obu placówek przy ulicy Hoffmanowej i Przemysłowej.
Zaklad wstrzymał produkcję. Budynki opuściło ponad 2 tysiące pracowników, zaraz potem do pracy przystąpili pirtechnicy z Samodzielnego Podooddziału Antyterrorystycznego Policji. Przeszukali obiekty. Podejrzanych rzeczy nie znaleźli.
Policja ustala, kto przesłał sms z pogróżką. Dyrekcja Zelmeru szacuje, że straty spowodowane fałszywym alarmem sięgają 600 tysięcy złotych.
Zelmer S.A. jest producentem urządzeń gospodarstwa domowego.