Aktualności

Policjant dogonił pijanego desperata

Data publikacji 09.11.2009

Sprawca tej kolizji miał powody, żeby uciekać - po pierwsze, był pijany. Po drugie - był już karany za spowodowanie wypadku, w którym zginęły dwie osoby. Zatrzymał go prywatnym samochodem policjant będący na urlopie. Jego profesjonalizm i upór sprawiły, że desperat nie zagraża już na drogach.

Sprawca tej kolizji miał powody, żeby uciekać - po pierwsze, był pijany. Po drugie - był już karany za spowodowanie wypadku, w którym zginęły dwie osoby. Zatrzymał go prywatnym samochodem policjant będący na urlopie. Jego profesjonalizm i upór sprawiły, że desperat nie zagraża już na drogach.

Minęła ósma rano. Tarnobrzeską Wisłostradą jechała honda civic. W pewnej chwili jej kierowca dostrzegł, że wyprzedza go ciemny samochód. Poczuł w tej chwili uderzenie w lewy bok swojego auta. Z trudem zapanował nad zepchniętą z jezdni hondą, z trudem zatrzymał się przed skarpą rowu.

Sprawca kolizji nie zatrzymał się, odjechał od razu. Kierowca hondy sięgnął po telefon i zadzwonił do swego kolegi, policjanta, który jechał przed nim swoim samochodem. Szybko zrelacjonował mu incydent, powiedział, że desperat w ciemnym samochodzie ucieka w jego kierunku.

Policjant zauważył w lusterku zbliżającego się ciemnego seata leona. Samochód jechał bardzo szybko, miał uszkodzony prawy bok i rozerwaną oponę. 

Funkcjonariusz spróbował go zatrzymać, zrównał się z seatem, odsunął szybę, gestykulował naciskając klakson. Wskazywał kierowcy seata, by zjechał na pobocze. Ten zwolnił, pokiwał głową, po czym gwałtownie przyspieszył. 

Policjant pojechał za nim. Prowadzący seata zjechał z Wisłostrady, kluczył bocznymi dróżkami. Spod uszkodzonego koła wydobywały się iskry, w pewnej chwili z silnika wyciekł olej. Defekt sprawił, że uciekający zatrzymał się. Policjant dobiegł do seata, obezwładnił kierowcę i wezwał patrol. Nie miał wątpliwości, że mężczyzna za kierownicą seata jest pod wpływem alkoholu.

Chwilę później dojechał policyjny patrol. 31-letni mężczyzna miał, co wykazał alkomat, 2 promile alkoholu.

Policjanci sprawdzili jego dossier. Jest w nim znamienny zapis - spowodowanie wypadku drogowego, w którym śmierć poniosły dwie osoby.

Policjant, który podjął pościg, pełni służbę w Wydziale Wywiadu Kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie. Jest aspirantem, ma 37 lat.

  • Foto: Archiwum KWP
Powrót na górę strony