Dwa wypadki na ulicach Rzeszowa
Nieostrożność oraz alkohol to prawdopodobne przyczyny dwóch wypadków, do jakich doszło w ciągu ostatnich kilkunastu godzin. Minionej doby, rzeszowscy policjanci interweniowali w zdarzeniach drogowych na ulicach miasta. Odnotowano trzy wypadki i osiem niegroźnych kolizji.
Nieostrożność oraz alkohol to prawdopodobne przyczyny dwóch wypadków, do jakich doszło w ciągu ostatnich kilkunastu godzin. Minionej doby, rzeszowscy policjanci interweniowali w zdarzeniach drogowych na ulicach miasta. Odnotowano trzy wypadki i osiem niegroźnych kolizji.
Wczoraj, kilka minut przed godziną 18, kierujący osobowym mercedesem włączał się do ruchu, wyjeżdżając z zatoczki autobusowej przy ul. Powstańców Warszawy. Jak wstępnie ustalono, kierujący mercedesem 65-latek wjechał na lewy pas ruchu zmuszając jadącego renault kangoo do gwałtownego hamowania. 27-letni kierowca renaulta stracił panowanie nad kierownicą, w wyniku czego jego pojazd przewrócił się. W wypadku ranny został pasażer renaulta, 40-letni mieszkaniec Rzeszowa. Z urazem kręgosłupa trafił do szpitala. Jak ustalono, obaj kierowcy byli trzeźwi.
Niewątpliwie alkohol był przyczyną wypadku, do jakiego doszło dziś o godz. 9.30 na ul. Batalionów Chłopskich. Kierujący fordem fiestą młody mężczyzna, na łuku drogi stracił panowanie nad pojazdem. Zjeżdżając z drogi uszkodził barierę ochronną oddzielającą jezdnię od chodnika. W wyniku uderzenia samochód dachował. Dwie osoby jadące fordem trafiły do szpitala. Jak ustalono, obaj mężczyźni byli pijani. Kierowca miał 1,7 promila alkoholu w organizmie.
