Chcieli ukraść piwo na szkodę swego pracodawcy
Trzej młodzi ludzie postanowili ukraść piwo z naczepy ciężarówki. Policjanci ustalili, kim są niedoszli złodzieje. Niedoszli, bo spłoszył ich mężczyzna, który usłyszał w nocy hałas. Co ciekawe, dwaj chcieli okraść firmę, w której pracują.
Trzej młodzi ludzie postanowili ukraść piwo z naczepy ciężarówki. Policjanci ustalili, kim są niedoszli złodzieje. Niedoszli, bo spłoszył ich mężczyzna, który usłyszał w nocy hałas. Co ciekawe, dwaj chcieli okraść firmę, w której pracują.
Kierowca zatrudniony w hurtowni napojów w powiecie rzeszowskim pojechał we wtorek po piwo. Wracał z ładunkiem dosyć późno, dlatego uzgodnił ze swoim szefem, że dojedzie do siebie do domu w Trzebosi, ciężarówkę zaparkuje po domem i w środę rano dotrze do firmy.
W nocy ktoś próbował ukraść piwo z naczepy stojącej w Trzebosi. Hałas usłyszał sąsiad kierowcy. Wyszedł z domu. Na jego widok mężczyźni, którzy rozsznurowali plandekę i przecięli folię, w którą zawinięte były skrzynki z piwem, uciekli. Wsiedli do samochodu i pospieszenie odjechali. Sąsiad zapamiętał numer rejestracyjny i przekazał tę informację Policji.
Już w środę policjanci z komisariatu w Sokołowie Małpolskim ustalili, kto próbował ukraść piwo z naczepy. Okazało się, że dwaj spośród trzech niedoszłych złodziei to pracownicy hurtowni napojów, w której zatrudniony jest kierowca ciężarówki. Wiedzieli, że samochód z piwem w nocy stać będzie pod jego domem i zaplanowali kradzież. Szyki pokrzyżował im sąsiad zaniepokojony hałasem.
25-letni Łukasza W., 24-letni Paweł D. i 21-letni Jakub R. (wszyscy mieszkają w powiecie rzeszowskim) przyznali się do winy i dobrowolnie poddali się karze.
