Policjanci z Baligrodu znaleźli wczoraj mężczyznę, który błąkał się po lesie. Nie potrafił on powiedzieć jak się nazywa, ani jak trafił do lasu. Mężczyzna szedł w domowych pantoflach i lekkim ubraniu, nie miał przy sobie dokumentów, ani żadnego...
Policjanci z Baligrodu znaleźli wczoraj mężczyznę, który błąkał się po lesie. Nie potrafił on powiedzieć jak się nazywa, ani jak trafił do lasu. Mężczyzna szedł w domowych pantoflach i lekkim ubraniu, nie miał przy sobie dokumentów, ani żadnego bagażu. Był wyziębiony, głodny i wycieńczony. Więcej informacji o tym zdarzeniu znajdziesz na stronie Komendy Powiatowej Policji w Lesku.