Policjanci ustalili tożsamość i zatrzymali sprawcą wypadku, który uciekł z miejsca zdarzenia nie udzielając pomocy rannemu. Zatrzymany nie ma prawa jazdy, auto, którym kierował nie zostało ubezpieczone ani dopuszczone do ruchu. Aby uniknąć...
Policjanci ustalili tożsamość i zatrzymali sprawcą wypadku, który uciekł z miejsca zdarzenia nie udzielając pomocy rannemu. Zatrzymany nie ma prawa jazdy, auto, którym kierował nie zostało ubezpieczone ani dopuszczone do ruchu. Aby uniknąć kary, młody człowiek kłamał mówiąc, że to nie on kierował fordem, ale ktoś kto wcześniej ukradł to auto. Wczoraj około godz. 15:20 dyżurny pogotowia ratunkowego powiadomił Policję o wypadku w Harcie koło Dynowa. Samochód osobowy marki frod uderzył w rowerzystę. Kierujący jednośladem z urazami głowy i brzucha oraz podejrzeniem złamania nogi został przewieziony do szpitala. Kierujący fordem uciekł z miejsca wypadku. Policjanci, którzy zajęli się tą sprawą już na miejscu zdobyli ważne istotne informacje na temat sprawcy: jego pseudonim i miejscowość, w której mieszka. Mieszkańcy tej wsi potwierdzili fakt, że podejrzewany Dawid B. jest właścicielem forda. Kiedy funkcjonariusze zbliżali się do jego domu zostali poinformowani przez dyżurnego komendy, że podejrzewany właśnie zgłosił o kradzieży swojego samochodu. 19-latek został przewieziony do komisariatu. Na początku chciał złożyć zawiadomienie o utracie forda escorta, jednak wobec dowodów zebranych w tej sprawie zmienił zdanie. Przyznał się do spowodowania wypadku i ucieczki, powiedział, kto jechał wraz z nim. Młody człowiek nie był trzeźwy. Badanie na alkomacie dało wynik 0,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Policjanci ustalili, że nie ma prawa jazdy, samochód nie ma aktualnych badań technicznych, właściciel nie opłacił składki obowiązkowego ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej. Ford escort został zabezpieczony na policyjnym parkingu.