Policjanci wyjaśniają przyczyny i okoliczności wypadku, do jakiego doszło w Bandrowie Narodowym. Do szpitala trafiło trzech mężczyzn, jeden zmarł, drugi jest w ciężkim stanie. Do wypadku doszło około godz. 13, w Bandrowie Narodowym w powiecie...
Policjanci wyjaśniają przyczyny i okoliczności wypadku, do jakiego doszło w Bandrowie Narodowym. Do szpitala trafiło trzech mężczyzn, jeden zmarł, drugi jest w ciężkim stanie. Do wypadku doszło około godz. 13, w Bandrowie Narodowym w powiecie bieszczadzkim. Trzej mężczyźni jadący volkswagenem golfem, zjechali z jezdni i uderzyli w przydrożne drzewa. Siła uderzenia była tak duża, że wyrzuciło ich z samochodu. Wszyscy trzej zostali przewiezieni do szpitala, gdzie jeden z nich zmarł. 21-letni Tomasz O., mieszkaniec Poznania, prawdopodobnie został zabrany przez kierowcę vw "na stopa". Stan 47-letniego kierowcy jest ciężki. Został przebadany na zawartość alkoholu w organizmie. Miał ponad 2 promile. Drugi mężczyzna, pasażer vw po opatrzeniu w szpitalu został zwolniony na własną prośbę. Na miejscu pracują policjanci i prokurator wyjaśniając dokładne okoliczności wypadku.