Policjanci z Rzeszowa zatrzymali kierowcę, który pijany jeździł uliczkami cmentarza w dzielnicy Wilkowyja w stolicy Podkarpacia. Uszkodził on co najmniej dwa nagrobki. Badanie trzeźwości dało wynik ponad 3 promile alkoholu. Kilka...
Policjanci z Rzeszowa zatrzymali kierowcę, który pijany jeździł uliczkami cmentarza w dzielnicy Wilkowyja w stolicy Podkarpacia. Uszkodził on co najmniej dwa nagrobki. Badanie trzeźwości dało wynik ponad 3 promile alkoholu. Kilka minut po 18 dyżurny Policji w Rzeszowie odebrał telefon od świadka. Mocno zdenerwowana kobieta zgłaszała, że "pijane towarzystwo" urządziło sobie rajd cmentarnymi uliczkami. Kierowca poloneza nie panował nad pojazdem i wjechał w dwa nagrobki.
Policjanci strzegący bezpieczeństwa na tym cmentarzu już po kilku chwilach wypatrzyli podejrzany samochód. Podjechali i zatrzymali radiowóz tak, by kierowca poloneza nie miał szans na ucieczkę. W chwilę potem on i jego dwaj kompani zostali zatrzymani. Cała trójka była mocno pijana. W komisariacie policjanci zbadali trzeźwość kierowcy. Alkomat wskazał 3,2 promile alkoholu w wydychanym powietrzu. Okazało się, że ten 48-letni mieszkaniec Rzeszowa nie ma uprawnień do kierowania, a auto nie jest ubezpieczone. Mężczyzna został zatrzymany w policyjnym areszcie. Postępowanie prowadzi I Komisariat Policji w Rzeszowie. Foto: KWP w Rzeszowie.