Bezdomny zmarł z wychłodzenia
Wczoraj, w opuszczonym budynku na terenie byłego zakładu „Pomona” w Przemyślu, znaleziono zwłoki 53-letniego bezdomnego mężczyzny. Ze wstępnych ustaleń Policji wynika, że mężczyzna zmarł wskutek wychłodzenia organizmu. Jego znajomy przeżył noc, niestety ma poważnie odmrożone nogi.
Wczoraj, w opuszczonym budynku na terenie byłego zakładu „Pomona” w Przemyślu, znaleziono zwłoki 53-letniego bezdomnego mężczyzny. Ze wstępnych ustaleń Policji wynika, że mężczyzna zmarł wskutek wychłodzenia organizmu. Jego znajomy przeżył noc, niestety ma poważnie odmrożone nogi.
O sprawie przeczytasz na stronie KMP w Przemyślu.
Zima to trudny czas, dlatego właśnie teraz Policja podejmuje wzmożone działania prewencyjne i pomocowe, by pomagać każdemu, kto tego potrzebuje.
Funkcjonariusze patrolują miejsca, w których często przebywają bezdomni, m.in. dworce, tereny przydworcowe, kanały ciepłownicze i ogródki działkowe. Policjanci nie są jednak w stanie dotrzeć do wszystkich osób potrzebujących pomocy. Dlatego zwracamy się z prośbą o informowanie ośrodków pomocy społecznej o osobach bezradnych, samotnych i bezdomnych potrzebujących pomocy.
Nie przechodźmy obojętnie obok człowieka, któremu grozi zamarznięcie!
Z bieżących ustaleń wynika, że tej zimy w naszym województwie w wyniku wychłodzenia organizmu zmarło: 13 osób.