Policjanci przyszli w porę
73-letni mieszkaniec Lipnika mógł umrzeć z wychłodzenia. Dziś przed południem, wycieńczonego mężczyznę odnaleźli policjanci z Kańczugi. Wraz z pracownikami miejscowego ośrodka pomocy społecznej odwiedzali samotne i starsze osoby. Wyczerpany mężczyzna przebywa w szpitalu.
73-letni mieszkaniec Lipnika mógł umrzeć z wychłodzenia. Dziś przed południem, wycieńczonego mężczyznę odnaleźli policjanci z Kańczugi. Wraz z pracownikami miejscowego ośrodka pomocy społecznej odwiedzali samotne i starsze osoby. Wyczerpany i ranny mężczyzna przebywa w szpitalu.
Policjanci z komisariatu w Kańczudze, wspólnie z pracownikami Miejskiego Osrodka Pomocy Społecznej odwiedzali osoby bezdomne i mieszkające samotnie. Takie działania są szczególnie istotne w okresie zimowym.
Dziś przed południem udali się do domu 73-letniego mężczyzny. Wiedzieli, że mieszka sam. Gdy nie zastali go w domu zaczęli sprawdzać pobliskie zabudowania gospodarcze. Na słomie, pod zadaszeniem odnaleźli wyczerpanego właściciela. Prawdopodobnie poprzedniego wieczoru upadł i nie był w stanie się podnieść, ani szukać pomocy. Rannego i wyziębionego mężczyznę przewieziono do szpitala. Ma złamaną rękę i podejrzenie zapalenia płuc.
Bądźmy wrażliwi w podobnych sytuacjach i starajmy się odwiedzać samotnych sąsiadów. Jeśli potrzebują pomocy nasza wizyta będzie bardzo oczekiwana.
Więcej szczegółów znajdziesz na stronie Komendy Powiatowej Policji w Przeworsku.