Urzędniczka poczty przyznała się do kradzieży pieniędzy
Policja w Łańcucie ustala, czy wiarygodne są zeznania kobiety zatrudnionej w miejscowym urzędzie Poczty Polskiej. Kobieta przyznała się do zagarnięcia większej sumy pieniędzy na szkodę pracodawcy. Kradła pieniądze ze sprzedaży znaczków pocztowych i winiet drogowych. Od kilku lat nierzetelnie rozliczała się z pieniędzy, które przyjmowała od klientów.
Policja w Łańcucie ustala, czy wiarygodne są zeznania kobiety zatrudnionej w miejscowym urzędzie Poczty Polskiej. Kobieta przyznała się do zagarnięcia znacznej sumy na szkodę pracodawcy. Kradła pieniądze ze sprzedaży znaczków pocztowych i winiet drogowych. Od kilku lat nierzetelnie rozliczała się z pieniędzy, które przyjmowała od klientów.
Kobieta przyszła do łańcuckiej komendy policji wczoraj. Wyznała, że od kilku lat okradała swego pracodawcę. Wczoraj rano dowiedziała się, że w urzędzie, w którym pracuje, trwa kontrola. Zdecydowała się przyznać do nieuczciwości. Policjanci zaprotokołowali jej zeznania. Urzędniczka powiedziała, że od 2005 roku przywłaszczała pieniądze ze sprzedaży znaczków pocztowych i winiet drogowych. Podała, że ukradła w ten sposób dość znaczną kwotę.
Policja powiadomiła Urząd Pocztowy w Łańcucie, placówkę, w której zatrudniona jest 44-letnia kobieta. Od wyników kontroli zależeć będzie, jak potoczy się ta sprawa. Jeśli wersja urzędniczki potwierdzi się, policja przekaże materiały prokuraturze z wnioskiem o wszczęcie śledztwa przeciwko niej.
Policja sprawdzi też, w jaki sposób dochodziło do nadużyć, w jaki sposób były ukrywane i czy w proceder zamieszany był ktoś jeszcze.
Wstępnie policja kwalifikuje czyn urzędniczki jako przywłaszczenie powierzonego mienia. Grozi za to kara do 5 lat pozbawienia wolności. Trwa postępowanie w tej sprawie.
