Aktualności

Policjanci odnaleźli rodzeństwo z okolic Sandomierza

Data publikacji 21.05.2009

Całą noc policjanci i strażacy poszukiwali 15-letniej dziewczynki i jej niespełna 4-letniego brata. O zaginięciu dwójki dzieci z powiatu sandomierskiego powiadomili późnym wieczorem zaniepokojeni rodzice. Dziś rano, policjanci z Mielca odnaleźli ich w domu dziadków, w jednej z podmieleckich wsi.

Całą noc policjanci i strażacy poszukiwali 15-letniej dziewczynki i jej niespełna 4-letniego brata. O zaginięciu dwójki dzieci z powiatu sandomierskiego powiadomili późnym wieczorem zaniepokojeni rodzice. Dziś rano, policjanci z Mielca odnaleźli ich w domu dziadków, w jednej z podmieleckich wsi.

Wczoraj w nocy, policjanci z Sandomierza przyjęli zgłoszenie o zaginięciu dwójki dzieci, mieszkających w okolicy Łoniowa (woj.świętokrzyskie). Rodziców zaniepokoiło to, że ich 15-letnia córka wyszła z domu ze swoim niespełna 4-letnim bratem i mimo późnej pory nie wróciła do domu. Poprosili o pomoc Policję. Miejscowi policjanci i strażacy rozpoczęli poszukiwania.

Wcześnie rano, do policjantów z Mielca dotarła informacja, że dzieci mogły trafić do domu dziadków mieszkających na terenie ich powiatu. Tuż po godz. 6, funkcjonariusze zapukali do domu mieszkańców Jaślan. Podejrzenia policjantów okazały sie słuszne. W domu starszego małżeństwa odnaleziono poszukiwane dzieci, są zdrowe. Dziadkowie poinformowali, że wnuki dotarły do nich około godz. 2 w nocy, jednak 15-letnia wnuczka nie chciała powiedzieć w jaki sposób dostała się do oddalonej o niemal 40 kilometrów miejscowości.

Teraz, sandomierscy policjanci wyjaśniają dlaczego dzieci oddaliły się do domu i w jaki sposób dostały się do mieszkających w sąsiednim województwie dziadków.

 

 

Wczoraj po południu, ponad 100 osób - policjanci z Jasła, strażacy i mieszkańcy Jabłonicy, poszukiwali 57-letnią mieszkankę tej miejscowości. Kobietę odnaleziono po trzech godzinach w lesie oddalonym o około trzy kilometry od domu. 

 

Do późna trwały poszukiwania 11-letniego chłopca ze Strzyżowa. Wczoraj, o zaginięciu chłopca powiadomił jego dziadek. W akcję poszukiwawczą zaangażowano kilkadziesiąt osób, policjantów i strażaków z powiatu strzyżowskiego. Około godz. 22.30, 11-latek sam wrócił do domu

  • Foto: Archiwum KWP
Powrót na górę strony