Aktualności

Policjanci zatrzymali sprawców napadu na stację paliw

Data publikacji 24.02.2010

Policjanci z komendy miejskiej w Rzeszowie zatrzymali młodych ludzi podejrzewanych o nocny napad na stację paliw. Według ustaleń Policji, zatrzymany i dwaj jego koledzy siłą zrabowali ze stacji kilka tysięcy złotych. Ostatni ze sprawców wpadł podczas policyjnej blokady w Brzesku w województwie małopolskim. Uciekał samochodem, nie zatrzymał się do kontroli. Wszystkim grożą kary do 12 lat pozbawienia wolności.

Policjanci z komendy miejskiej w Rzeszowie zatrzymali młodych ludzi podejrzewanych o nocny napad na stację paliw. Według ustaleń Policji, zatrzymany i dwaj jego koledzy siłą zrabowali ze stacji kilka tysięcy złotych. Ostatni ze sprawców wpadł podczas policyjnej blokady w Brzesku w województwie małopolskim. Uciekał samochodem, nie zatrzymał się do kontroli. Wszystkim grożą kary do 12 lat pozbawienia wolności.

 

Około godz. 3.30 na stacji benzynowej przy al. Witosa w Rzeszowie pojawili się trzej mężczyźni w kominiarkach. Dwaj obezwładnili kasjera i zażądali pieniędzy.

Kasjer spełnił żądanie przestępców. Dał im banknoty, w sumie kilka tysięcy złotych. Napastnicy uciekli, pobiegli w kierunku bloków osiedla Staroniwa.

Policjanci z Rzeszowa błyskawicznie zorganizowali obławę. Ustalili, że przestępcy przyjechali samochodem, że zaparkowali opla astrę niedaleko stacji.

Kilkadziesiąt minut później jeden z policyjnych patroli zatrzymał srebrną astrę na skrzyżowaniu alei Wyzwolenia z ulicą Lubelską. Kierowca, 22-letni mieszkaniec Rzeszowa, jest podejrzewany o udział w napadzie.

Policjanci ustalili już, z kim był podczas napadu. Rano policjanci zatrzymali drugiego z podejrzanych, 19-letniego rzeszowianina. Policjanci zabezpieczyli samochód, którym poruszali się sprawcy napadu. Trzeci przestępca uciekał, jak ustalili policjanci, w kierunku Krakowa. Policjanci nawiązali kontakt ze swymi kolegami z Małopolski, poprosili o zatrzymanie samochodu. Około południa jeden z patroli zauważył poszukiwane mitsubishi, kierowca jednak nie zatrzymał się na sygnał policjanta. Policjanci ruszyli w pościg, dołączyły kolejne radiowozy. Chwilę później 22-letni mieszkaniec Rzeszowa skapitulował.

Za rozbój grozi kara do 12 lat pozbawienia wolności. Postępowanie w tej sprawie prowadzi Komenda Miejska Policji w Rzeszowie pod nadzorem Prokuratury Rejonowej dla Miasta Rzeszowa.

  • Zabezpieczony przez policjantów samochód, którym poruszali się sprawcy napadu
Powrót na górę strony