Dwa śmiertelne wypadki podczas wycinki drzew
Wczoraj na Podkarpaciu doszło do dwóch tragicznych wypadków podczas pracy przy ścinaniu drzew. W Dobryninie w powiecie mieleckim spadające drzewo śmiertelnie przygniotło 36-letniego instruktora. Kilka godzin później w Duszatynie w powiecie sanockim śmierć poniósł 57-letni mężczyzna pracujący w lesie.
Wczoraj na Podkarpaciu doszło do dwóch tragicznych wypadków podczas pracy przy ścinaniu drzew. W Dobryninie w powiecie mieleckim spadające drzewo śmiertelnie przygniotło 36-letniego instruktora. Kilka godzin później w Duszatynie w powiecie sanockim śmierć poniósł 57-letni mężczyzna pracujący w lesie.
Do pierwszego z wypadków doszło przed godz. 11 w Dobryninie. W czasie trwania kursu dla pilarzy 36-letni instruktor został śmiertelnie przygnieciony przez ścięte drzewo. Więcej na ten temat na stronie KPP w Mielcu.
Kilka godzin później, około godz. 14.30 w Duszatynie doszło do podobnego zdarzenia. Najprawdopodobniej silny podmuch wiatru złamał spróchniałe drzewo, które spadając przygniotło pracującego w lesie mężczyznę. O tym zdarzeniu przeczytasz na stronie KPP w Sanoku.
