Aktualności

Śmierć kierowcy skody to skutek wypadku

Data publikacji 24.04.2010

Utrata panowania nad pojazdem - taka jest wstępna analiza policyjnych ustaleń dotyczących tragicznego zdarzenia, w którym śmierć poniósł człowiek. Spłonął w skodzie favorit opodal drogi. Policjanci ustalili, że doszło do wypadku, a pożar auta był jego konsekwencją.

Utrata panowania nad pojazdem - taka jest wstępna analiza policyjnych ustaleń dotyczących tragicznego zdarzenia, w którym śmierć poniósł człowiek. Spłonął w skodzie favorit opodal drogi. Policjanci ustalili, że doszło do wypadku, a pożar auta był jego konsekwencją.

Wczoraj o 11.10 w Krzywczy w powiecie przemyskim straż pożarna gasiła wrak pojazdu. Skoda stała w polu, kilkanaście metrów od drogi. Strażacy, po ugaszeniu auta, znaleźli w środku zwęglone ciało. Więcej na ten temat - kliknij.

Policjanci zabezpieczyli ślady w pobliżu samochodu. Ich wstępna analiza wskazuje, że skoda, zanim stanęła w płomieniach, zjechała z drogi na lewe pobocze, przekoziołkowała i zatrzymała się w pozycji na kołach. Wówczas doszło do pożaru. Za takim przebiegiem tragicznego wydarzenia przemawiają ślady na poboczu.

Człowiek, który kierował samochodem, nie hamował, prawdopodobnie stracił panowanie nad kierownicą na skutek nagłej niedyspozycji. Policjanci z Dubiecka identyfikują go. Wstępne ustalenia wskazują, że tragicznie zmarły to 53-letni mieszkaniec powiatu przemyskiego, właściciel skody.

 

Powrót na górę strony