Policjanci zlikwidiwali trzy uprawy konopi
Trzy małe uprawy konopi zlikwidowali policjanci na Podkarpaciu. Zatrzymali podejrzanych, którzy twierdzą, że świadomie uprawiali te rośliny. Wszystkim grożą kary do 2 lat pozbawienia wolności.
Trzy małe uprawy konopi zlikwidowali policjanci na Podkarpaciu. Zatrzymali podejrzanych, którzy twierdzą, że świadomie uprawiali te rośliny. Wszystkim grożą kary do 2 lat pozbawienia wolności.
Pierwszą z upraw zlikwidowali policjanci z Lubaczowa. Już od pewnego czasu pracowali nad ustaleniem, kto zajmuje się uprawą konopi mieszczącej się w sąsiedztwie horynieckiego boiska sportowego.
Krzewy rosły w trzech wiadrach ustawionych na dachu opuszczonego budynku (to teren byłego gospodarstwa rolnego). Policjanci obserwowali uprawę. W sobotę zatrzymali mężczyznę, który przyszedł doglądać rośliny. Zatrzymany ma 18 lat, mieszka w Horyńcu Zdroju. Policjanci przeszukali jego dom. W komputerze znaleźli sporo zdjęć przedstawiających uprawę, lampę do nagrzewania, wentylatory, wyłącznik czasowy, fajkę wodną.
Zatrzymany przyznał się do nielegalnego uprawiania konopi.
Sześć krzewów konopi rosło w Nisku, posadził je, jak ustalili policjanci, 32-letni mieszkaniec Stalowej Woli. Zatrzymany wyjaśnił, że zasadził konopie, by pozyskać z nich narkotyk na własne potrzeby. Co ciekawe, zasadził je u swego pracodawcy. Ujawnione przez policjantów rośliny wyrosły na wysokość mniej więcej metra.
Małą uprawę konopi zlikwidowali też policjanci z Dębicy. Siedem krzewów rosło w Lipinach, a właścicielem terenu jest 64-letni mieszkaniec Pilzna. Policjanci ustalają, po co uprawiał konopie.
Art. 63. § 1 Ustawy z dnia 29 lipca 2005r. o przeciwdziałaniu narkomanii mówi:
Kto, wbrew przepisom ustawy, uprawia mak, z wyjątkiem maku niskomorfinowego, lub konopie, z wyjątkiem konopi włóknistych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
§ 2. Tej samej karze podlega, kto, wbrew przepisom ustawy, zbiera mleczko makowe, opium, słomę makową, żywicę lub ziele konopi innych niż włókniste.
