Pijany kierowca potrącił 17-latka i odjechał
Policjanci przy pomocy świadków wypadku zatrzymali kierującego volkswagenem, który w Chwałowicach potrącił 17-latka i odjechał nie udzielając mu pomocy. 48-letni mieszkaniec powiatu stalowowolskiego był pijany. Teraz trzeźwieje w policyjnym areszcie.
Policjanci przy pomocy świadków wypadku zatrzymali kierującego volkswagenem, który w Chwałowicach potrącił 17-latka i odjechał nie udzielając mu pomocy. 48-letni mieszkaniec powiatu stalowowolskiego był pijany. Teraz trzeźwieje w policyjnym areszcie.
Wczoraj około godz. 19, policjanci z posterunku w Radomyślu nad Sanem zostali powiadomieni o potrąceniu pieszego na drodze w Chwałowicach (pow. stalowowolski). Na miejscu okazało się, że kierujący volkswagenem golfem potrącił 17-latka i nie zatrzymując się odjechał. Ranny chłopak z urazem głowy i złamaną nogą trafił do szpitala.
Dzięki pomocy osób, które przejeżdżały tamtędy ustalono, w którym kierunku odjechał sprawca. Policyjny radiowóz ruszył w pościg za mężczyzną. Okazało się, ze kierujący porzucił samochód w jednej z bocznych ulic i oddalił się pieszo. Kilkaset metrów dalej został dostrzeżony. Świadek towarzyszący policjantowi potwierdził, że to właśnie on siedział za kierownicą volkswagena. Mężczyzna został zatrzymany.
Nie chciał powiedzieć funkcjonariuszowi jak się nazywa, ponadto czuć było od niego alkohol. Podczas badania stanu trzeźwości okazało się, że jest pijany, urządzenie pokazało wynik 1,2 promila alkoholu. Chwilę później policjanci znali już jego tożsamość. To 48-letni mieszkaniec powiatu stalowowolskiego. Mężczyzna noc spędził w policyjnym areszcie.
Policjanci pracujący na miejscu zabezpieczyli nie tylko ślady wypadku, ale i porzucony samochód. Pozwoli to na ustalenie okoliczności tego wypadku.