Policjanci zatrzymali człowieka, który zabił dwa psy
Policjanci zatrzymali mieszkańca Rogoźnicy, który w bestialski sposób zabił dwa psy. Według wstępnych ustaleń ogłuszył je uderzeniami, po czym wrzucił do pieca. Psy spłonęły. Zatrzymanemu za zabicie zwierząt grozi kara do 2 lat pozbawienia wolności.
Policjanci zatrzymali mieszkańca Rogoźnicy, który w bestialski sposób zabił dwa psy. Według wstępnych ustaleń ogłuszył je uderzeniami, po czym wrzucił do pieca. Psy spłonęły. Zatrzymanemu za zabicie zwierząt grozi kara do 2 lat pozbawienia wolności.
O tej sprawie policjanci dowiedzieli się przypadkiem, podczas interwencji w jednym z domów we wsi Rogoźnica koło Rzeszowa. Policję wezwali dwaj bracia, prosili o pomoc, bo ich pijany ojciec awanturował się z nimi, groził. Podczas rozmowy mężczyźni powiedzieli, że ojciec przejawia agresję wobec zwierząt, wedle och relacji miał spalić żywcem dwa psy - dwuletnią sukę i półtoramiesięcznego szczeniaka. Miał je wrzucić do pieca centralnego ogrzewania.
Policjanci obejrzeli kotłownię, dostrzegli w piecu szczątki zwierząt. Zabezpieczyli je. 59-letni mężczyzna potwierdził, że wrzucił je do pieca i spalił. Był pijany, policjanci zatrzymali go i osadzili w areszcie. Kiedy wytrzeźwiał, mówił, że zanim wrzucił psy do pieca, zabił je uderzeniami w łby. Pytany o motyw powiedział, że nie miał co z nimi zrobić.
Mężczyzna usłyszy zarzuty zabicia zwierząt, zgodnie z zapisami ustawy o ochronie zwierząt grozi mu kara do 2 lat pozbawienia wolności. Policjanci sprawdzają, że czy nie znęcał się nad innymi zwierzętami, w jego obejściu są kozy.
