Aktualności

Sprawcy brutalnych napadów zatrzymani

Data publikacji 01.03.2011

Policjanci zatrzymali trzech mężczyzn podejrzanych o napady w Stalowej Woli. Młodzi mężczyźni atakowali ludzi na ulicy. Swoje ofiary bili i okradali. Wszyscy są mieszkańcami powiatu niżańskiego. Dwóch zostało tymczasowo aresztowanych, najmłodszy z napastników decyzją niżańskiego sądu został umieszczony w schronisku dla nieletnich.

Policjanci zatrzymali trzech mężczyzn podejrzanych o napady w Stalowej Woli. Młodzi mężczyźni atakowali ludzi na ulicy. Swoje ofiary bili i okradali. Wszyscy są mieszkańcami powiatu niżańskiego. Dwóch zostało tymczasowo aresztowanych, najmłodszy z napastników decyzją niżańskiego sądu został umieszczony w schronisku dla nieletnich.

 

4 listopada 2010 roku około godz. 20 w Stalowej Woli na ulicy Popiełuszki, dwóch mężczyzn zaatakowało jadącego rowerem 52-letniego mieszkańca Stalowej Woli. Napastnicy przewrócili go na ziemię, a następnie bili po twarzy i dusili, po czym skradli mu telefon komórkowy o wartości 1000 złotych. Podjęte w tej sprawie czynności, bezpośrednio po zdarzeniu nie doprowadziły do wykrycia sprawców tego brutalnego przestępstwa. Policjanci nadal jednak prowadzili w tej sprawie czynności i ustalili sprawców tego napadu. 28-letni mieszkaniec powiatu niżańskiego został zatrzymany 24 lutego. Sąd Rejonowy w Stalowej Woli tymczasowo aresztował go na okres trzech miesięcy. Związek z tym zdarzeniem miał także  16-latek, który został przez niżański sąd umieszczony w schronisku dla nieletnich. Więcej o tym zatrzymaniu czytaj tutaj.

 

Okazało się, że ten sam 16-latek jest sprawcą innych brutalnych napadów. Przyznał się on do rozboju z dnia 20 grudnia ubiegłego roku i jeszcze dwóch innych przestępstw rozbójniczych, do których doszło 10 grudnia i 20 października. Policjanci ustalili, że 16-latek miał wspólnika. Był nim 18-letni mieszkaniec powiatu niżańskiego. Policjanci zatrzymali 18-latka, który decyzją Sądu Rejonowego w Stalowej Woli został tymczasowo aresztowany na okres trzech miesięcy. O tym zatrzymaniu czytaj tutaj.

Powrót na górę strony