Policja wyjaśnia, jak doszło do śmiertelnego pobicia
Nie żyje 36-letni mężczyzna, który w nocy z soboty na niedzielę trafił do szpitala. Według wstępnych ustaleń jego śmierć może mieć związek z nieporozumieniami, jakie pojawiły się między nim a jego 46-letnim znajomym z Błażowej pod Rzeszowem. Policja ustala fakty.
Nie żyje 36-letni mężczyzna, który w nocy z soboty na niedzielę trafił do szpitala. Według wstępnych ustaleń jego śmierć może mieć związek z nieporozumieniami, jakie pojawiły się między nim a jego 46-letnim znajomym z Błażowej pod Rzeszowem. Policja ustala fakty.
Te zdarzenia rozegrały się nocy z soboty na niedzielę w Błażowej koło Rzeszowa. Około godziny 21 mieszkaniec tego miasta zawiadomił Policję, że w jego ogrodzie leży ranny mężczyzna. Policjanci wezwali karetkę.
Ranny trafił do szpitala. Nad ranem zmarł. Policjanci zatrzymali człowieka, który wezwał patrol. Wstępne ustalenia wskazują, że między nim a tragicznie zmarłym doszło do nieporozumień i rękoczynów.
Zmarły miał 36 lat, pochodził z powiatu strzyżowskiego. Zatrzymany to 46-letni mieszkaniec Błażowej. Policja i prokuratura wyjaśniają przebieg zdarzeń, które zaskutkowały śmiercią.