Nocne poszukiwania chorego człowieka
Kilkunastu policjantów z psem przez kilkanaście godzin szukało zaginionego człowieka. Starszy mężczyzna, który miewa urojenia, zniknął w piątek po południu. Został odnaleziony w sobotę rano.
Kilkunastu policjantów z psem przez kilkanaście godzin szukało zaginionego człowieka. Starszy mężczyzna, który miewa urojenia, zniknął w piątek po południu. Został odnaleziony w sobotę rano.
79-letni mieszkaniec Błędowej Zgłobieńskiej koło Rzeszowa wyszedł z domu w piątek między godziną 16 a 17. Nie wrócił wieczorem, co zaniepokoiło sąsiadkę. Sąsiadka opiekuje się samotnym mężczyzną, przynosi mu posiłki. Starszy człowiek ma problemy ze zdrowiem, z trudem się porusza, cierpi też z powodu depresji. Sąsiadka około godziny 22 powiadomiła Policję.
Policjanci z posterunku w Świlczy, a także funkcjonariusze wydziałów kryminalnego i wywiadowczo-interwencyjnego komendy miejskiej w Rzeszowie rozpoczęli poszukiwania. Ustalili, że zaginiony wychodzi czasami z domu, by poszukać swoich krów, które wypasają się na łąkach. Odbywa takie spacery, mimo że od kilku lat nie hoduje już bydła. Są to urojenia powodowane przez chorobę.
Funkcjonariusze penetrowali okolice, do poszukiwań zaangażowali przewodnika z psem, w nocy policjantów wsparli też strażacy - ochotnicy z Błędowej Zgłobieńskiej. Nad ranem policjanci skontaktowali się ze STORAT-em. Przewodnicy zmobilizowali się, jednak zanim wyruszyli z psami w teren, zaginiony został odnaleziony.
Zabłądził, nie był w stanie zorientować się w terenie. Trafił pod opiekę lekarza.
