Dwa śmiertelne wypadki
W Tuszowie Narodowym w powiecie mieleckim zginęła kobieta, która prowadząc rower przechodziła przez jezdnię. W miejscowości Tywonia w powiecie jarosławskim doszło do śmiertelnego potrącenia pieszego. W wyniku zdarzenia, do którego doszło między miejscowościami Irena i Borów, do szpitala trafiło osiem osób.
W Tuszowie Narodowym w powiecie mieleckim zginęła kobieta, która prowadząc rower przechodziła przez jezdnię. W miejscowości Tywonia w powiecie jarosławskim doszło do śmiertelnego potrącenia pieszego. W wyniku zdarzenia, do którego doszło między miejscowościami Irena i Borów, do szpitala trafiło osiem osób.
Do pierwszego tragicznego wypadku doszło po godz. 18. w miejscowości Tywonia w powiecie jarosławskim. Ze wstępnych ustaleń wynika, że kierowca audi jadący krajową "czwórką" potrącił pieszego. Potrącony mężczyzna mimo reanimacji zmarł na miejscu wypadku. Kierowca audi był trzeźwy. Policjanci ustalili tożsamość pieszego, to 49-letni mieszkaniec gminy Pawłosiów. O tym wypadku czytaj tutaj.
Kilka minut później w Tuszowie Narodowym w powiecie mieleckim doszło do śmiertelnego potrącenia kobiety. Ze wstępnych ustaleń wynika, że 20-letni kierowca fiata punto wyprzedzając w niedozwolonym miejscu, potrącił pieszą, która prowadząc rower przechodziła przez jezdnię. W wyniku potrącenia 76-letnia piesza zginęła na miejscu. Przez ponad dwie godziny droga wojewódzka nr 985 (relacji Mielec - Baranów Sandomierski) była zablokowana.
Przed godz. 18. na granicy powiatu stalowowolskiego i województwa lubelskiego, na drodze między miejscowościami Irena i Borów, kierująca citroenem busem zjechała z jezdni i uderzyła w przydrożne drzewa. Policjanci ustalili wstępnie, że prawdopodobnie citroenowi zajechało drogę osobowe renault, zmuszając kierującą busem do nagłego hamowania. W wyniku tego samochód wpadł w poślizg, wypadł z drogi, uderzył w przydrożne drzewa i przewrócił się na bok. W sumie busem podróżowało dziewięć osób. Osiem przewieziono do szpitala na badania. Po opatrzeniu, w szpitalu na dalszym leczeniu pozostała tylko 25-letni pasażer busa.