Policjanci zatrzymali pijanego dróżnika
Na przejeździe kolejowym w Dębicy pijany dróżnik uniemożliwił ruch pojazdów. Na zmianę podnosił i opuszczał rogatki. Kierowcy wezwali Policję.
Na przejeździe kolejowym w Dębicy pijany dróżnik uniemożliwił ruch pojazdów. Na zmianę podnosił i opuszczał rogatki. Kierowcy wezwali Policję.
Tuż po godz. 20 dyżurny dębickiej komendy został powiadomiony, że pracownik odpowiedzialny za obsługę zapór kolejowych opuszcza i podnosi je uniemożliwiając ruch samochodów i przechodzenie pieszych przez przejazd przy ul. Fabrycznej. Po przybyciu policjantów na miejsce okazało się, że dróżnikiem był 47-letni mieszkaniec powiatu dębickiego. Swoje zachowanie tłumaczył tym, że wykonywał polecenia maszynisty lokomotywy. Najpierw kazał mu opuścić zapory, a za chwilę podnieść.
Podczas rozmowy policjanci wyczuli od dróżnika woń alkoholu. Zbadali jego trzeźwość. Alkomat wskazał zawartość 0,26 promila alkoholu w jego organizmie. O fakcie podjęcia czynności służbowych pod wpływem alkoholu został powiadomiony przełożony dróżnika oraz dyżurny Służby Ochrony Kolei. W celu zapewnienia bezpieczeństwa na przejeździe kolejowym pracownik został odsunięty od wykonywania obowiązków. Mężczyzna teraz odpowie za swoje przewinienie.
Po godz. 21 do pracy stawił się zmiennik dróżnika. Policjanci zbadali jego trzeźwość, nie mieli uwag. W chwili przejęcia przez niego obowiązków na przejeździe kolejowym przywrócono ruch pojazdów i pieszych.
Zgodnie z art. 70 paragraf 2 kodeksu wykroczeń, "kto wbrew obowiązkowi zachowania trzeźwości znajduje się w stanie po użyciu alkoholu lub podobnie działającego środka i podejmuje w tym stanie czynności zawodowe podlega karze grzywny albo aresztu".
