Ciało zaginionego było w rzece
Nie żyje zaginiony mężczyzna, poszukiwany przez dębicką Policję od piątkowego popołudnia. Ciało zanurzone w Wisłoce dostrzegła pasażerka pociągu, kiedy skład przejeżdżał przez most kolejowy w Dębicy. Policja ustala okoliczności śmierci mężczyzny.
Nie żyje zaginiony mężczyzna, poszukiwany przez dębicką Policję od piątkowego popołudnia. Ciało zanurzone w Wisłoce dostrzegła pasażerka pociągu, kiedy skład przejeżdżał przez most kolejowy w Dębicy. Policja ustala okoliczności śmierci mężczyzny.
Zgłoszenie o zaginięciu 28-letniego pacjenta szpitala w Dębicy dotarło do Policji w piątek po południu. Jak wynikało ze słów matki mężczyzny, jej syn dzień wcześniej wyszedł ze szpitala i nie wrócił. Mężczyzna miał problemy z samodzielną egzystencją, dlatego jego poszukiwania zostały zakwalifikowane do pierwszej kategorii (istnieje obawa, że zaginionemu grozi niebezpieczeństwo).
W sobotę przed południem do dyżurnego Policji w Dębicy zadzwoniła pasażerka pociągu relacji Kraków - Przemyśl. Powiedziała, że przejeżdżając przez most w Dębicy zauważyła w wodzie ludzkie ciało. Policjanci potwierdzili spostrzeżenie pasażerki. Kilkadziesiąt metrów od mostu kolejowego, w nurcie rzeki Wisłoka były zanurzone zwłoki mężczyzny.
Policjanci zidentyfikowali ciało. Tragicznie zmarły to 28-letni zagioniony. Jego bliscy potwierdzili tożsamość.
Policja w Dębicy ustala, czy mężczyzna uległ wypadkowi.
28-letni mężczyzna jest dziewiątą ofiarą wody na Podkarpaciu tego latsa. Tutaj znajdziesz statystyki utonięć.