Zginął skacząc z wozu konnego
Data publikacji 11.08.2013
Nie żyje mężczyzna, który zeskoczył z wozu konnego. Chwilę wcześniej konie, które ciągnęły wóz, spłoszyły się. Woźnica nie był w stanie nad nimi zapanować. Policja ustala przyczyny wypadku.
Nie żyje mężczyzna, który zeskoczył z wozu konnego. Chwilę wcześniej konie, które ciągnęły wóz, spłoszyły się. Woźnica nie był w stanie nad nimi zapanować. Policja ustala przyczyny wypadku.
Do wypadku doszło wczoraj około godziny 17 w Bartkówce koło Dynowa. Według wstępnych ustaleń policjantów konie, które ciągnęły wóz, spłoszyły się i mocno szarpnęły do przodu. Na wozie, oprócz prowadzącego zaprzęg, było trzech mężczyzn. Wszyscy zeskoczyli z wozu. Jeden z nich, 60-letni mieszkaniec powiatu rzeszowskiego, uderzył głową w podłoże. Zginął na miejscu.
55-letni woźnica był trzeźwy. Nie był w stanie zapanować nad końmi, dlatego zeskoczył z wozu, podobnie zachowali się jego znajomi.
Policjani ustalają, dlaczego doszło do tej tragedii.